Praca w Australii - podstawowe informacje

Napisane przez dnia 21 października 2011

Wbrew pozorom jest to możliwe i stosunkowo nietrudne, wiec osoby którym marzy się Praca w Australii mogą, z pomocą miejscowego rządu te marzenia urzeczywistnić

Praca dla studenta

Najprostszym sposobem na znalezienie pracy w Australii jest wyjazd na tak zwanej wizie studenckiej, która umożliwia podjęcie pracy właściwie od zaraz, często ze sfinansowaniem pobytu. Taką wizę może dostać każda osoba która podejmie naukę w tym kraju. Pierwsza praca w Australii to zwykle part time (pół etatu) tzn. praca 20h tygodniowo, natomiast w czasie wakacji bądź ferii możliwa jest praca full time czyli 40h tygodniowo. Studenci którzy planują pracować w Australii, oprócz wizy studenckiej, powinni ubiegać się o przyznanie australijskiego numeru podatkowego (TFN), który zostaje przesłany na podany w aplikacji adres korespondencyjny w ciągu 28 dni. Natomiast od razu po złożeniu podania o nadanie takiego numeru, student może podjąć pracę, później wystarczy donieść go pracodawcy.

Idealna praca dla każdego?

To, jak szybko dostaniemy pracę zależy głównie od nas samych, a dokładnie od naszego doświadczenia i znajomości języka angielskiego. W Australii o pracę nie jest trudno, biorąc pod uwagę fakt ze bezrobocie wynosi tutaj jedynie 6% od 30 lat. Najbardziej poszukiwane w tym kraju zawody to: lekarze, pielęgniarki, dziennikarze, inżynierowie, informatycy, graficy oraz dentyści, dla których oferty pracy spotykane są bardzo często.
Wynagrodzenie za pracę w Australii waha się miedzy $13 a $18 (dolarów australijskich) za godzinę, w zależności od wykonywanych zadań. Tak np. osoby ze słabą znajomością języka angielskiego mogą starać się o pracę jako:

  • kitchen hand – pomoc w kuchni ($10 – $14)
  • cleaner, room attendant – sprzątaczka, sprzątacz, osoba porządkująca ($10 – $16)
  • „układacz” towaru na półkach w supermarketach ($12 – $14)
  • roznoszenie pizzy ($10 – $12)
  • hostessa na bankietach ($12 – $16)
  • zbieracz owoców i warzyw ($10 – $20)
  • prace w ogrodzie ($13 – $20)
  • prace przy budowach (malarze, tynkarze, kafelkarze itp.) ($20 – $28)

Natomiast osoby z dobrą znajomością języka angielskiego mają szansę na pracę w zawodach:

  • pracownicy stacji benzynowych ($10 – $14)
  • kasjerzy w supermarketach ($16 – $18)
  • kelnerzy w restauracjach ($12 – $20) plus napiwki
  • sprzedawcy w sklepach ($16 – $18)
  • recepcjoniści w hotelach ($13 – $18)
  • pomoc pielęgniarska w szpitalu i w ośrodkach opieki nad ludźmi starszymi oraz
  • opieka nad dziećmi ($13 – $20 )

Znaleźć pracę w Australii

Oczywiście przed rozpoczęciem poszukiwań pracy w Australii bardzo ważne jest przygotowanie CV (resume) w języku angielskim oraz dołączenie do niego referencji od wcześniejszych pracodawców, ponieważ w tym kraju przywiązuje się ogromna uwagę do doświadczenia pracownika.
Poszukiwać pracę w Australii można w różny sposób. Podobnie jak u nas, można skorzystać z biur pośrednictwa pracy, jak również na własną rękę przeglądać oferty pracy np. na uczelnianych tablicach ogłoszeń, gdzie pracodawcy kierują swoje oferty właśnie do osób uczących się. Bardzo skuteczne jest również osobiste pytanie o dostępna pracę w wybranych przez nas miejscach np. kawiarniach, restauracjach, sklepach czy hotelach. Oczywiście osoby które posiadają fach w ręku oraz doświadczenie mogą otworzyć własną działalność gospodarczą, rozliczając się z urzędem podatkowym. Co ciekawe, będąc na wizie studenckiej również można założyć swój biznes. Taki pobyt w Australii wiąże się oczywiście nie tylko z nauką i pracą, ale także a może przede wszystkim z możliwością rozwoju, poznania nowych kultur, ciekawych miejsc oraz nawiązanie interesujących znajomości.

    Odpowiedzi: 205

  1. Kamil pisze:

    dziekuje, pomocny artykuł. jeszcze w tym roku wyjaśni się moja syuacja w Polsce i okaże się, czy zdecyduje się na wylot o AU czy pozostane w PL.

    Pozdrawiam

    • Renia pisze:

      witaj jesli planujesz to nie zastanawiaj sie warto jest super mozna..-zarobki super.- spokonie bardzo dobrze zyc mozna.Pozdrawiam Renia

      • Marcin pisze:

        Hej Renia piszesz że jest fajnie a jesteś w stanie jakoś pomóc na strat? udzielić jakiejś podpowiedzi? jeśli możesz odezwij się beny202@vp.pl

      • ImięSiwy pisze:

        Ja bym chętnie tam wyjechal tylko nie mam żadnego punktu zaczepienia, a jechać w ciemno i szukać pracy to też ryzykowne

      • iwona pisze:

        witaj Renia-bardzo bym chciała tam mieszkać ale obawiam się wielkiej niewiadomej i nie znam języka ang.Mogła byś opowiedzieć mi o tej niewiadomej?
        iwona00777@wp.pl

      • Ola pisze:

        czy mozesz jakos pomoc. chociaz dac namiary ??

      • Leszek pisze:

        Witaj Renia, mówisz że jest fajnie a możesz powiedzieć coś o szczegółach „bycia, mieszkania, pracy i życia” w Antypodach? Planuję wyjechać tam z dziewczyną i dzieciakami w sumie sześć osób… proszę odpowiedz na meila: pchczleszek@tlen.pl

      • Rafał pisze:

        Witam RENIA w jakim mieście mieszkasz jak byłem w PERTH ale turystycznie ale chciał bym tam jechać do pracy jak to załatwiłaś żeby tam pracować. Możesz dać jakieś info

      • Marcin pisze:

        Hey Renia, napisz proszę kilka słów jak jest w Australii gdzie należy szukać pracy? Dziękuję

      • krzysiek pisze:

        hej Renata, jak byś mogła to dała namiar na jaką dobrą agencje pracy która ułatwi prace a Australii, mieszkam w Walii od 2lat i z dziewczyną postanowiliśmy wyjechac do Australii.
        Dzięki z góry za odpowiedz

      • Alicaj pisze:

        Ja tam potwierdzam, wróciłam na swoje nieszczęście w 2004 roku do Pl.
        Jak skonczy mi się normować sytuacja tutaj to wracam do AU :)

      • marcin pisze:

        witam bardzo chcialbym wyjechac na stale z rodzina i prosze o wskazowki jak to zrobic zeby nie zostac nabitym w butelke.moja zona jest ksiegowa a ja budowlancem z ogromnym doswiadczeniem . mamy po ja 32 lata a zona 36. lesli to nie jest klopot prosze o kontakt na meila misior3@wp.pl. pozdrawiam.

      • Rob pisze:

        witam chcialbym wyjechac i zyc w australii nie prosze cie o pomoc fizyczna tylko odpowiedz na pytanie jesli pojade w ciemno to czy nie okaze sie ze po roku wroce z pustymi rekami
        czy bez punktu zahaczenia mozliwe jest usystematyzowanie sie w australii?

        • Marek pisze:

          Witam wszystkich. Mieszkam w australii od wielu lat i jedno co moge wam powiedziec to jest najpiekniejsze miejsce na swiecie, Mieszkam w Adelaide i jesli ktos mysli o tym miescie to polecam nasza miejscowa gazete w ktorej poszukuja ludzi do pracy, mieszkania do wynajecia itp.
          Gazeta nazywa sie t
          The Advertiser. webside : http://www.adelaidenow.com.au
          Jak ktos chce wiecej wiadomosci to napiszcie

          • Marta pisze:

            Witam serdecznie, czy mógłbyś powiedzieć coś więcej na temat tej pracy? Kogo konkretnie poszukują?

          • joanna pisze:

            czesc

            czxy moge prosic o kontakt na maila – tez chcialabym zasiegnac informacji na temat emigracji do australii

          • Kate pisze:

            Jak można się Panem skontaktować prywatnie Panie Marku ?
            Podaję swój e-mail, gdyby miał Pan chwilę czasu na nawiązanie kontaktu,to będę ogromnie wdzięczna:
            elsabe@wp.pl

            Pozdrawiam

          • Ania pisze:

            Mąż od dłuższego czasu poszukuje pracy jako górnik w australii przez internet ,niestety bezskutecznie. Proszę jeśli możesz, może masz jakieś namiary na biuro pośrednictwa pracy w australii gdzie można by było spróbować?

          • angelika pisze:

            witam.chcemy z mezem wyjechac do australi. mieszkamy w angli od 7 lat jezyk znamy dobrze.mąz jest budowlancem,obecnie od 7 lat pracuje jako supervisor w fabryce deserów od 6 lat.chcemy zmienic zycie i wyjechac do australi ale nie bardzo wiemy od czego zaczac. czy mogł by pan pomóc.od czego zaczac i czy potrzebna nam wiza.maz ma 38 lat a ja 28 i mamy 2 dzieci.pozdrawiam gorąco i czekam na odpowiedz.angelika

          • Natalia pisze:

            Witam Panie Marku,

            Wraz z chlopakiem chcielibysmy wyjechac, chcielibysmy sie dowiedziec paru rzeczy od pana, czy mozemy sie skontaktowac na email? :) pozdrawiam serdecznie

          • Joanna pisze:

            Witam. Panie Marku marzymy z mężem aby wyjechać w przyszłym roku, myślimy już o wyjeździe ok lutego 2013. A mało tego wymarzonym miastem jest własnie Adelaide!!! Proszę o bliższy kontakt mój e-mail: joannag11@op.pl

          • Imięags pisze:

            28lece do perth potrzebuje referencji abywynanac dom możesz mi jakoś pomoc

          • Marceli pisze:

            Witam mam pytanie jestem 39 letnimemerytem wojskowym po elitarnej jednostce , wiele misji zagranicznych kurs PMC Private Military Contractors jezyka angielski powiedzmy sobie dobry komunikatywny pprosze o kontakt na maila mar_kap14@wp.pl

          • Ania pisze:

            Witam. Maż szuka przcy w australii jako gornik, będę wdzięczna za jakiekolwiek informacje ania1981@poczta.onet.eu

          • Magda pisze:

            Panie Marku, jestem poważnie zainteresowana pracą w Australii. Proszę o bezpośredni kontakt e-mail do Pana, jeśli oczywiście można :) moj e-mail : zahutalena@gmail.com
            Serdecznie pozdrawiam

          • Renata pisze:

            Witaj Marku!To miło usłyszeć,ze komuś się udało.Ja pragnęłabym wyjechać z rodziną,czyli mężem i 5tką dzieci.Mąż jest inżynierem rolnictwa i informatykiem,a ja filologiem germanistą i wuefistą.Mimo to ledwie wiążemy koniec z końcem,a do tego wysiada mi powoli zdrowie od klepania tej biedy.Gdybyś mógł podpowiedzieć jak i co załatwić,żeby stąd wyjechać,to bylibyśmy wdzięczni.r.kowalke@wp.pl.Czekam i pozdrawiam

          • mirek pisze:

            witam marek też chciałbym pracować w AU mam doświadczenie w budownictwie jako dekarz i operator dźwigu (żurawia wieżowego) angielski komunikatywnie jeżeli byś mógł jakoś pomóc będę wdzięczny proszę o kontakt na E-mail

          • mirek pisze:

            witam marek też chciałbym pracować w AU mam doświadczenie w budownictwie jako dekarz i operator dźwigu (żurawia wieżowego) angielski komunikatywnie jeżeli byś mógł jakoś pomóc będę wdzięczny proszę o kontakt na E-mail mirasszczepanski@interia.pl

          • Kasia pisze:

            Witam , bardzo chciałabym wyleciec z narzeczonym do Australii. Niestety Nasz ang jest kiepski, znamy podstawowy. Czy ktos móghłby napisac cokolwiek, jak sie tam zahaczyc, jak z praca, a moze ktos wie o wolnych posadach w gastronomii, hotelah, w sumie czymkowie. Moze ktos mógłby pomóc na poczatek z zakwaterowaniem , jakims mieszkaniem do wynajecia. Interesuje Nas wyjazd na bardzo długi okres czasu lub nawet na stałe. Prosze o pomoc
            Katarzyna katarzyna213@op.pl

          • Łukasz pisze:

            Panie marku proszę o więcej informacji na maila. Razem z Żoną chcemy wyjechać do Australii. Prosimy o więcej informacji

      • anaj pisze:

        Renia w jakim rejonie australii jestes/ Studiujesz moze? Slyszalam, ze teraz jest trudniej wyjechac do Australii..Czy praca dla instruktora tanca znajdzie sie?Pozdrawiam

      • marek pisze:

        Witam,
        planujemy z żoną wyjazd do australii do pracy, Mam kilka pytań ale nie na forum. jak masz chwilę i chęć pomocy napisz na maila: marek.lesiczka@gmail.com
        pozdrawiam

      • Robert pisze:

        Witam,,jestem zainteresowany razem z malzonka i dzieckiem jezeli mozna prosić cię o pomoc to bardzo proszę .pozdrawiam i czekam na info

      • Ala pisze:

        Witam serdecznie. Wiem, że wątek ma już ponad rok, ale może jeszcze tu zaglądasz. Chciałabym wiedzieć od czego zacząć poszukiwanie pracy w Aystralii, bo tu w tym kraju – w Polsce, powoli przestaje dawać radę i fizycznie i psychicznie… Chciałabym odmienić swoje życie i mojego męża, ale nie wiem, czy nie jestem za stara – mam 30 lat a mąż 27; dzieci nie mamy.

    • ImięArek pisze:

      Pierdoly… O prace w Australii latwo.. ale na wizie.. ale aby ta wize dostac i tam pojechac trzeba zainwestowac z 50 tys zl , oplacic kursy , bo sie nie dostanie wizy studenckiej, a wiza na 20 h tyg pracy upowaznia, wiec nie pokrywa nawet kosztow pobytu… same wydatki, juz lepiej leciec turystycznie, bo sie ma Australie przez pare miesiecy, nie robi jak wol na utrzymanie i nie chodzi do niepotrzebnej nikomu szkoly, aby tylko byc w AU i moc pracowac… LIIIPA!!

  2. Imię gabriel pisze:

    hi
    bardzo zainteresowal mnie ten artykul, obecnie mieszkam w angli, ale bardzo powaznie mysle o wyjezdzie do australii, macie jakies namiary na ciekawe strony www, agecjii pracy, pozdrawiam
    dziekuje

  3. Bartek pisze:

    Kiedys mieszkalem w Afryce, teraz rowniez planuje wyjazd i nie ukrywam ze australia bardzo mnie kusi zastanawiam sie tylko czu udalo by nam sie w miare szybko znalezc prace. Zona jest atchitektem i wyklada na uczelni ja grafikiem z kilkunastoletnim stazem. Oboje ukonczylismy Akademie sztuk Pieknych.

    • adam pisze:

      Bartek, ja jestem uprawnionym budowlańcem (uprawnienia wykonawcze i do projektowania, staż pracy7/8lat na budowach i w biurach projektów). Tez zastanawiam się nad wyjazdem do AU.
      Powiem szczerze, że chciałbym po przyjeździe tak gdzieś po 0,5 do 8m-cy roku otworzyć na miejscu własne biuro projektów + wykonawstwo (budowa na poczatek domów jednorodzinnych). Architekt by mi się przydał do pomocy w projektowaniu (ja robię tylko projekty budowlane + obliczenia konstrukcyjne + rysunki zbrojenia etc, architekture tez moge robić – bo i czasem robiłem, ale nie jestem architektem i wole żeby robił to architekt).
      Odpisz do mnie na adres:
      ada-fab@wp.pl
      jeśli się zastanawiacie dalej (no chyba że już wyjechaliscie z żoną).
      pozdrawiam.

  4. greg pisze:

    obecnie siedze w anglii ale daje sobie dwa lata i jade do australii ;)

    ODWAGI !!!

  5. Przemo pisze:

    siemka nie coraz mniej mi sie oidiba w Polsce mam ochotę spakować walizki i wyjechać albo bo Australi Albo Nowej Zelandi dziękuje za wszskie informacje pozdawiam i życze wszystkim powodzenia i odwagi puki jesteści młodzi możecie wszystko !!!!!! wystarczy w to uwieżyć pozdro

  6. GENERAŁ pisze:

    TYLE SIĘ PISZE O PRACY W AUSTRALI ,NIECH SIĘ KTOŚ ODEZWIE JAK TAM JUŻ BYŁ I PRACOWAŁ -OD CZEGO ZACZĄŁ I CZY JEST TAK KOLOROWO JAK SIĘ O TYM OPISUJE…..

  7. robert pisze:

    mam pytanko chcę wyjechac do australii!!!!!
    mam doświadczenie w zawodzie !!!!!
    -mechanik samochodwy
    -spawacz metodą MIG MAG IELEKTRODA
    -4 LATA BYŁEM MECHANIKIEM OKRĘTOWYM
    -MAM UPRAWNIENIA NA SPRZĘT SIĘŻKI
    -MAM PRAWOJAZDY CAT ** B*** C***T
    WYKSZTAŁCENIE ŚREDNIE
    -DYPLOM MECHANIKA
    JEZYK ANGIELSKI W STOPNIU ****DOBRYM**
    CZy mam szanse poszukać jakiejś dobrej pracy???

  8. Dawid pisze:

    Witam
    Renia piszesz że jest super, myślę nad wyjazdem do australii do pracy i chciałbym się dowiedzieć ile kosztuje tam utrzymanie, jedzenie opłaty za mieszkanie itp

  9. Basia pisze:

    Droga Reniu, już od dłuższego czasu marzy mi się wyjazd do Australii. Chciałbym tam zamieszkać razem z chłopakiem, niestety nie mamy żadnego punktu zaczepienia i nie wiemy od czego zacząć. Czy mogłabyś napisać coś o formalnościach związanych z wyjazdem? Może znasz strony na których najlepiej szukać pracy? Czekamy na maila (barbara387@wp.pl) Z góry dziękuję i pozdrawiam :)

  10. Marek pisze:

    Pisanie takich postów to pewnie wołanie na puszczy,ale co mi pozozstało?
    Chcę wyjechać z PL z rodziną.Oboje znamy bardzo dobrze angielski i niemiecki (córka ma 7 lat i uczy się angielskiego).
    Ja jestem kierowcą tzw. TIRów, a żona pracownikiem biurowym. Oboje też jesteśmy fotografami z udokumentowanym kilkuletnim doświadczeniem. Pracowaliśmy również w branży hotelarskiej.
    Niestety nie mamy ani nie znamy nikogo w AU kto mógłby nam pomóc wyjechać. Dzięki z góry za ewentualną pomoc. pozdrawiam tych co tu i tam.

  11. Krystian pisze:

    witam
    chce wyemigrować z rodzina do Australii szukam kontaktu z kimś kto przebywa obecnie tam i jest na bieżąco.
    jestem operatorem wykrawarki laserowej mam 7lat doświadczenia język angielski w stopniu komunikatywnym
    z góry dziękuje i pozdrawiam czekam na maila(12krys12@wp.pl)
    Krystian

  12. Robert Kaminski pisze:

    witam szukam agencji pracy w australi gzie moge wyslac papiery

    • Irena pisze:

      Mój syn wygrał konkurs w Au i pracuje w odpowiedniku PAN ,ale z pracą jest tak jak w stanach, nie ma takiej możliwośći, albo pojedzie pan do szkoły językowej, zda egzamin i będzie się starał o wizę pobytową ,trzeba dużo samozaparcia .Wtedy pracuje się legalnie,dla dzieci są zasiłki,ale zaczyna się wszystko od zera,cóż można tam wysłać , ale książki , pościel, zabawki dla dzieci, przesylki ekonomiczne idą 4 – 5 mcy, a piorytet list 1 kg. kosztuje 68 zł..
      kolega mojego zięcia jest lekarzem, jest kilka lat w Au i ciągle zmywa naczynia w knajpie, a żeby go nie wyrzucili z Au ,to wykupuje następne kursy , które w rzeczywistości nic mu nie dają, tylko legalnie przedłużają pobyt.

  13. Justyna pisze:

    Ooo widzę, że coraz więcej ludzi chce wyjechać do Australii :) Ja również jestem bardzo chetna.. (z partnerem) Ja bym chiała pojechać z większą ekipą, ponieważ obniży nam to koszt wynajęcia (co za problem na początek wynajmować razem?). A na początku będzie nam łatwiej, tak samo z wyżyweniem itd:) Może akurat nam się uda?:) Pozdrówki Justa e-mail: super-justa@wp.pl

    • Irena pisze:

      musicie wiedzieć że tam dom , czy mieszkanie wynajmuje się bez mebli,jest tyko wyposażenie kuchni; piec, zmywarka, meble, wszystko pozostałe trzeba kupić, są bardzo popularne sprzedaże garażowe i kupuje się używane rzeczy, są Salvosy ( Armia Zbawienia), można coś znależć na ulicy – wystawki, ale tanio można umeblować się w Ikea,aha hot -dogi są w Ikea po 1 $.

  14. Mariusz pisze:

    Mam pytanie jezeli nie znacie dobrej agentury w Australji od 6lat pracuje w Czechach a robi sie tu jak w Polsce jestem z żonom a 3letnim synem dzięki

  15. krzysiek pisze:

    piwo w australi 0.3 – 7dolarów w knajpie, w sklepie 3dol
    chleb ok 6 , kilo jabłek 6 dol.
    kebab ok 10 dol
    zestaw w mc donalds podobnie
    tani obiad ok 20 dol
    wstep do parków dzikiej przyrody i rezerwatów ok 25 ,30dol.
    itd. ale hotele maja tanie

    • Irena pisze:

      wstęp do Akwarium w Sydney też 30 $, kawa na stacji benzynowej 10 $, czereśnie po 30, tak samo figi,
      podobno jak sie pracuje w Au , to nie można tak tych cen przeliczać na polskie realia.

    • KAKTUS pisze:

      Krzysiek w jakiej Austalii byłeś po ceny podałeś Jak na BATOTORYM . Benzyna 1 AU, piwo 03 25 dolarów boks 25 puszek. Chleb duży typu puch 2 dolary i tak dalej taniocha. Ceny z Adelaydy.

  16. SZYMON pisze:

    Także jestem zainteresowany opuszczeniem na dobre tego chorego kraju jakim jest Polska!!Zaczynam uczyć się Angielskiego i poszukać jakiejś pracy w zawodzie stolarz lub operator giętarek CNC.

    • Krzysiek pisze:

      Masz rację z tym naszym krajem. Złodziejstwo, dziadostwo i miernota. Stary! Byłem w UK w Blefascie. Tam pracowalem ponad dwa lata i wrocilem do Polski i nie mogę się odnależć … Ucz sie angielskiego, zwiekszaj kwalifikacje, rób kursy itp… Wyjeżdzaj …

  17. Grzegorz pisze:

    Witam serdecznie !
    Mam 43 lata z zawodu jestem nauczycielm kierunku
    praca- technika,odo 16 lat prowadzę firmę reklamową, główna specjalność reklama świetlna,
    grafika komputerowa(projektowanie),obsługa urządzeń cnc,nie wspomę o technicznej formie wykonywania brył przestrzennych,liter itd,
    moja żona 15 lat pracy w bankowości,mamy własny dom i wydawało by się że wszystko ok.
    W związku z koniunkturą w tym kraju ,brakiem pieniądza na ryku i brakiem chęci przepychania się o przysłowiową złotówkę mam nieodpartą cheć opuszczenia tego kraju.Zastanawiam się nad Australią,ale boję się tego robić w ciemno.
    dziękuję z góry za każdą radę i podpowiedz
    franczak.studio@interia.pl

  18. Piotrr pisze:

    Hej mam pytanie , Mam oferte wyjazdu do australi ,praca jako gornik zarobki ok 150 tysiecy rocznie brutto , jakie sa podatki , na ile moge liczyc na reke?? Jak z mieszkaniami , widze ze np jako pomoc kuchenna zarobki ok 14 na godzine daje jakies 3000 dolarow au miesiecznie , a jak patrze na wynajem mieszkan to jakies 500au TYGODNIOWO????? Ktos pomorze??

    • Irena pisze:

      wejdz na stronkę portalu górniczego , z Australii pisze często pan Turek, który mieszka bardzo długo i poznal i opisal górnikow, ktorzy wyjechali jako pierwsi do pracy przed BN.
      Mój zięć oglądał oferty pracy mechanika samochodowego, pracowal w autoryzowanych serwisach w Polsce, był diagnostykiem ,miał zarabiać 20 $ /godz.. w Au
      Tam skończyl kurs jęz. angielskiego, egzamin zdal na 6,5,czyli bardzo wysoko,na 7 zdają angliści i nie słyszałam nigdy potem że zarabia 20 $ /godz. Są wysokie podatki, ubezpieczenie.

    • Marta pisze:

      150 tys rocznie jest dobra stawka. Teraz srednia oscyluje w granicy 70 tys rocznie (dane dla Adelaide i Poludniowej Australii). Podatek dla 80-180 tys to $17,547 plus 37c for each $1 over $80,000, czyli dla 150 tys to byloby ok 43 tys podatku.
      500 AUD tygodniowo za mieszkanie nie odczujesz przy takich zarobkach :-)
      poszukaj cen mieszkan na tej stronie:
      http://www.realestate.com.au

      Ja nie wiem skad ludzie na tej stronie biora stawki 10-20 AUD za godzine, w Australii jestem od 5.5 lat (przyjechalam na wizie stalego pobytu, teraz mam juz obywatelstwo), nikt z moich znajomych nie zarabia ponizej 35-40 AUD za godzine…

      I kawy za 10 AUD na stacjach kolejowych tez nie widzialam! Kawa kosztuje 3-4 AUD. Owoce (jesli kupowane na targachfarmerskich) sa duzo bardziej wartosciowe niz z supermarketow i tez tansze.

  19. Marcin pisze:

    czytam, czytam i też sie zdecyduję bo jak widzę jeszcze nikt w Australi nie był oprucz Reni:) chlebek drogi a prad, mieszkanie, benzynka, wszystko wlicza sie do rachunku zycia, fajnie by był przywieżć kilka dolarów do Polski, jest taka szansa?

    • Irena pisze:

      mieszkanie kosztuje 235 $ 40m2 , domek 350$ 20km poza centrum do 500 $ w samej Adelajdzie tygodniowo,tj. Południowa Australia.Benzynka jest tania ok. 1,30 $, ale samochody tam mają raczej mocne silniki, więc więcej spalają, ale nawet wyjeżdzając gdzieś dalej na weekendy nie wydaje się aż tak dużo,jedzą też na gaz.
      Czytałam wywiad z górnikiem ,który wyjechał do pracy w Au, przed wyjazdem i po rozpoczęciu pracy,mialo być różowo,cala rodzina miala dojechać i mieli pławić się w dobrobycie,teraz nastąpiła weryfikacja planow i rodzina chyba poczeka 4 lata na tatę i męża w Polsce.

      • Marta pisze:

        Irena a skad Ty takie magiczne ceny bierzesz? Ja mieszkam 13 km od centrum Adelaide (w DROGIEJ dzielnicy) i domy tu sa tansze, nie wspominajac o mieszkaniach (70-100 m2)! Cena benzyny zalezy od dnia tygodnia (to nie zart :-))
        Moja praca polega (czesiowo) na wspolpracy z gornikami i ludzmi zatrudnianymi w Olympic Dam – przez 5 i pol roku nikt sie na nic takiego nie skarzyl. Jesli wyjazd jest na wizie Biznesowej (457) to CALA rodzina moze przyjechac, a kategorie wizowa zna sie dlugo przed wyjazdem (w momencie skladania aplikacji). A jak kategorie wizy sie zna to sie sprawdza co mozna i co nie mozna na danej wizie na rzadowej stronie http://www.immi.gov.au a nie sugeruje komentarzami ludzi, ktorzy tak za duzo do powiedzenia nie maja…

        • Kate pisze:

          Pani Marto, jak można się z Panią skontaktować ? Bardzo mi zależy na informacji od Pani.

          Pozdrawiam
          Katarzyna
          mój e mail:elsabe@wp.pl

  20. Jacek pisze:

    Witam
    Mam 34 lata i ogromną chęć opuszczenia tego kraju, w którym nie widzę i prawdopodobnie nigdy nie zobaczę żadnych perspektyw dla klasy średniej, którą reprezentuję, mam żonę i dwóch fajnych chłopaków (13 i 1,5roku) i szlag mnie trafia jak widzę co się tu dzieje ( ja narazie daję sobie radę ale oni przy tym jak rozwija się ten wyścig szczurów – wątpię). Od zawsze moim marzeniem była Australia i klimat, który tam panuje, jęz angielski mam opanowany w stopniu średnim (komunikatywnym do pewnego stopnia, ale szybko się uczę:-))) ). Jeżeli na tym świecie jest ktoś kto usłyszy moje wołanie o pomoc dla mnie i moich dzieci to bardzo proszę o kontakt (jacek.jedrzejewski@op.pl), z mojej strony mogę obiecać: wdzięczność, lojalność i zaangażowanie w powierzoną mi pomoc w znalezieniu się tam i ewentualną pracę
    Wierzę w ludzi i w cały tem świat
    Jacek Jędrzejewski

  21. Jarosław pisze:

    Chcę pracować w Australii. z zawodu jestem nauczycielem fizyki, ale nawet pracował na budowie. interesuje mnie to – ile pieniędzy potrzebno na podróż i ile na netto można zarobić miesięcznie

  22. ImięZbyszek pisze:

    Jestem ogrodnikiem czy znajdę pracę…

  23. Piotrek pisze:

    witam serdecznie !
    Mam wykształcenie średnie i 37 let od dłuższego czasu bardzo poważnie myślę o wyjeździe do AU.
    Proszę o pomoc wszystkich którzy juz tam byli lub są w temacie jak najlepiej zorganizowac taki wyjazd ,przez jakie biuro szukac pracy.Z mojej strony mogę obiecać dużą wdzięczność za pomoc w znalezieniu się tam i ewntualną pracę. piotr051975@o2.pl

  24. marek pisze:

    witam chetnie bym wyjechał z tego chorego kraju do AU ale nie mam z kim i ta praca jak zalatwic pozdrawiam moze ktos pomorze

  25. Seweryn pisze:

    witam,
    również chętnie bym wyjechał bez powrotu, uczciwie pracować za godne pieniądze w normalnym kraju. Mam 34 lata, obecnie pracuję jako konstruktor elektronik w branży związanej z systemami bezpieczeństwa publicznego (monitoring pojazdów – komunikacja miejska). Mam spore doświadczenie związane z bezpieczeństwem elektronicznym (pasja): alarmy, monitoring wizyjny, ppoż., kontrola dostępu, automatyka obiektów. Posiadam również spore doświadczenie związane z IT (hardware, software) i ogólnie nie boję się żadnej pracy za uczciwą zapłatę. Kontakt: intelikom@wp.pl

  26. MATEUSZ pisze:

    ja tez chce wyjechac z tego zacofanego kraju.Interesuje mnie koszt przelotu do australii? chetnie bym tam sie wybrał bo tak całe zycie zmarnowac w Polsce.

  27. RyszardImię pisze:

    Witam wszystkich .
    Też rozmyslam wyjazd z tego kraju z z rodziną
    tak samo tracę wiarę że tu się coś zmieni
    po 10 latach prowadzenia tu firmy mamy dość
    Bardzo byśmy byli wdzięczni za obszerne inf
    na temat życia i pracy w Australi

    Pozdrawiam

  28. Adrian pisze:

    Witam Was wszystkich, podzielam fascynację Australią, jak tylko skończę studia (1,5 roku) zostawię Polskę zostawię Europę nie będę się oglądał, to jest moje marzenie, pozdrawiam

  29. Marta pisze:

    Cześć,

    Widzę, że dużo się tu dzieje.
    Ja chcę zapytać czy ktoś wie coś na temat pracy w Australii dla nauczycieli języka angielskiego plus niemieckiego, rosyjskiego.
    Jestem magistrem filologii angielskiej, do tego poliglotką, mam doświadczenie w nauczaniu i do tego jak nikt inny mam złotą umiejętność- umiem się zgrać z ludźmi innych kultur i ras.
    Czy ktoś zna jakąś agencję pośrednictwa lub stronę na którą powinnam się udać?

    Z góry dziękuję za pomoc,

    Jestem rzadkim typem człowieka , który umie dziękować i chętnie pomogę komuś ze swej strony.

    Pozdrawiam,

    Marta

    • Anita pisze:

      Tutaj pracy nie znajdziesz. Niestety. Mam takie same wyksztalcenie jak ty i co w Australii mnie spotyka to tylko schody i kolejna papierologia. Nie ma co!

  30. Patryk pisze:

    siema ja mam lat 25 jednak juz na emigraci od 7 lat mieszkam w Irlandii angielski perfekt ,wiem jedno jezeli chodzi o górnikow bo moj znajomy irol teraz pracuje jako górnik jest bardzo dobrze jest wiele agencji pracy ktore taka prace załatwiaja za bardzo dobre pieniadze równiesz w Polsce ,jesli chodzi o prawko na tiry polskie jest nie uznawane i trzeba wymieniac ja sobie nie dawno zrobiłem Irlandzkie wazne na cały swiat z kursem kwalfikacji + posiadam 5 level healtcare czyli pomocy opieki medycznej + ratownik wodny WOPRU z legitymaja ILS ,szczerze mam jakies szanse zeby znalesc tam prace??? bo tak szczerze tu nie jest zle ale moze by sie przydala jakas nowa przygoda

  31. Michał pisze:

    Witam , mam 21 lat jestem studentem fizjoterapii , chętnie bym się osiedlił w australii , ludzi którzy mogą mi jakoś pomóc to proszę o kontakt na e-mail .

  32. Adrian pisze:

    O rany! Tak to czytam i oczom nie wierzę. Większość to desperaci, którzy by tylko chcieli żeby im inni wszystko na tacy podali, za rączkę zaprowadzili, pracę i mieszkanie znaleźli a na pewno po angielsku rozmawiają tyle co Kaczyński. Ludzie, weźcie się w garść i sami sobie zorganizujcie wszystko. Wiem jak to wygląda w rzeczywistości, bo jestem ponad 5 lat w Anglii i widzę tą „wdzięczność” polaków dookoła.
    Też myślę o AU ale tylko dlatego, że tu właśnie pełno polaków za których mi po prostu wstyd. Myślałem że inny kontynent nie będzie jeszcze opanowany przez polusów a tu taka desperacja, że zaniedługo tam się zrobi ten sam syf.

  33. Magdalena pisze:

    Witam wszystkich:)

    Oj, tak czytam i widzę,że nie jestem sama w tym chorym kraju, która chce jak najszybciej zwinąć manatki i uciec jak najdalej od tej chorej rzeczywistości. Jestem na drugim roku studiów doktoranckich, studiuję inżynierię materiałową, ale po prawie dwóch latach mam dość. Miałam ambicje, ale nie warto tutaj ich mieć, nie opłaca się. Smutna ta rzeczywistość. Od pewnego czasu nic innego nie robię, tylko zastanawiam i szukam nowych możliwości dla siebie.Mam 26 lat i ukończyłam wydział Mechaniczny Technologiczny. Znam angielski w stopniu bardzo dobrym. Jestem bardzo elastyczną i otwartą osobą. Gdyby ktoś „usłyszał” moje wołanie (jak ktoś wcześniej to ładnie nazwał” proszę o kontakt (magdalena.macek@gmail.com)

    Dziękuję i pozdrawiam

  34. Paweł pisze:

    Witam Mam takie pytanie Uwielbiam zwierzęta i gotowanie i dla tego też mam kierunkowe wykształcenie w tych dziedzinach a mianowicie Technika weterynarii i „dietetyk technolog żywienia”
    Gotowanie podobnie jak zwierzęta sa moja pasja.
    Chcialbym Pracować w Australi jako opiekun zwierząt sam jestem hodowca węzy od 13 lat, ale niestety u nas w polsce nie ma ciekawej pracy dla Techników weterynarii, dla tego mam do Was pytanie czy jest także możliwość znalezienia pracy w jakimś rezerwacie przyrody?
    Niestety język angielski jest moja kulawa nogą ale mam nadzieje że po roku nie było by problemu z tym językiem.
    Teoretycznie palanowałem podjąć prace jako pomoc kuchenna na okres roku moze 2 lat tak aby podszkolić język a później szukac Pracy jako technik wet. Co o tym sadzicie czy są na to jakieś szanse.
    no i jeszcze jedna sprawa jak wyglądaja szanse na otrzymanie Wizy, Ja ma 25 lat, kawaler.
    Proszę o szczerą odpowiedz Czy mam jakiekolwiek szanse na rozwój w Australii?

  35. Jaub pisze:

    Mam 37 lata i ogromną chęć opuszczenia tego kraju, w którym nie widzę i prawdopodobnie nigdy nie zobaczę żadnych perspektyw dla klasy średniej, którą reprezentuję, mam żonę i syna i sórę (9 i 0,5roku) i szlag mnie trafia jak widzę co się tu dzieje ( ja narazie daję sobie radę ale oni przy tym jak rozwija się ten wyścig szczurów ? wątpię). Od zawsze moim marzeniem była Australia i klimat, który tam panuje, jęz angielski mam opanowany w stopniu średnim (komunikatywnym do pewnego stopnia, ale szybko się uczę:-))) ). Jeżeli na tym świecie jest ktoś kto usłyszy moje wołanie o pomoc dla mnie i moich dzieci to bardzo proszę o kontakt (jakubku@o2.pl), z mojej strony mogę obiecać: wdzięczność, lojalność i zaangażowanie w powierzoną mi pomoc w znalezieniu się tam i ewentualną pracę
    Wierzę w ludzi i w cały tem świat
    Jakub

  36. Konrad pisze:

    Witam,

    Jestem nauczycielem wf w szkole gimnazjalnej i trenerm piłki nożnej. Bardzo bym prosił o odpowiedz- czy z takim wykształceniem można znależdz prace w zawodzie w AU????

  37. Joanna pisze:

    Witam!
    Zamierzam emigrować do asutarlii, jednak nie mam kompana/ki do wspólnego wyjazdu… Jesli jest ktoś w podobnej sytuacji jak ja to czekam na info i chętnie odpowiem na pytania :)
    Pozdrawam!
    Asia.

    • Łukasz pisze:

      W sumie od jakiegoś czasu zbieram się by na poważnie zabrać się za sprawy wyjazdu do australi. Jeśli masz jakieś info na temat jak się za to zabrać, będę wdzięczny.
      Pozdrawiam
      Łukasz

    • Kriso pisze:

      Witam.

      Zastanawiam sie tez nad wyjazdem do AU ale dopiero za kilka miesiecy.Jedziesz tam do szkoły?wybrałas juz jakies miasto?

      Pzdr.

    • Max pisze:

      Jestem inżynierem geodezji z 4letnim doświadczeniem w zawodzie i od pół roku czasu agentem nieruchomości , mam 23 lata i zdane fce z ang 6 lat temu (mam nadzieję że szybko bym sobie dużo przypomniał ) myślałem o wyjeździe jakiś czas temu do górnictwa australijskiego ale nic z tego nie wyszło , obecnie chcę wyjechac z Polski najchętniej robic cos w nieruchomoscaich lub innego powinowatego geodezji natomiast praca recepcjonisty w hotelu też mi nie zawadzi na początek , bardzo chętnie wyjadę

    • Piotr pisze:

      Witam, jakiś czas temu stwierdziłem, że czas ruszyć w świat a o zawsze pasjonowała mnie Australia. Masz jakieś konkretne poważne plany

    • anaj pisze:

      Witaj Joasiu!uplynelo pare miesiecy jak napisalas tu.Czy nadal chcesz wyjechac?Jesli tak to w jaki rejon Australii.Pozdrawiam ana Moj e-mail:nonii@poczta.onet.pl

    • Radek pisze:

      Wyjechałaś już? Masz ochotę jeszcze wyjechać?

    • ala pisze:

      Joanna podaj @

    • Piotr pisze:

      Kiedy zamieżasz wyjechać Asiu? Mój mail gerej@wp.pl

    • piotr pisze:

      Cześć,

      Chcę z Tobą wyjechac do australii. Odezwij się do mnie na maila piotrrzuchowski@gmail.com

  38. Agnieszka pisze:

    mam już doś tego kraju ,prowadze salon fryzjeski od 6 lat ,oprócz tego mam mały sklepik,mój mąż pracuje na budowie i generalnie nie jest żle ,ale te opłaty i ten chory kraj…coraz częściej myślimy z mężem o wyjeżdzie do Australii ale nie wiem jak się do tego zabra od czego zacząc,może ktoś podpowie???
    agnieszkaszandala@o2.pl CHCĘ WYJECHAC ŻEBY POZNAC I ZWIEDZIC KRAJ,ŻEBY ŻYC PEŁNIĄ ŻYCIA NIE CHCĘ SIĘ DORABIAC BO JUŻ WSZYSTKO MAM ALE W POLSCE PRACUJE PO 12 GODZIN. CO MIESIĄC NIOSE W ZĘBACH ZUS A EMERYTURY DOSTANE MOŻE 1000 ZŁ TO JEST CHORE

  39. tomasz pisze:

    ja mam tam wojka jezdze do niego do pracy jade na 10 miesiecy i na dwa wracam do kraju zarobki bardzo dobre mozna wydrzeć nawet koło 70 do 90 zlotych przeliczając na polskie na godzinę żyje się tam super niezwykle spokojnie naprawdę polecam a wyjazd nie jest taki prosty jak by się wszystkim wydawało sprawdzaja cie pod kazdym wzgledem . pozdrawiam

  40. Magda pisze:

    Czytam to wszystko i widze ze perspektywy w tym kraju są znikome, kończe właśnie 22 lata, jestem na 3 roku prawa , mam 4 miesieczne dziecko i widze ze nic mnie w tym kraju nie czeka, mąż pracuję jako informatyk, nie jest źle ale wszystko starcza od 1 do 1, mam dość szczypania się, chciałabym żeby moje dziecko miało lepszy start. Nie licze na to że wyjade do Australii i od razu bedę miala kokosy, ale przynajmniej godne życie nie to co w Polsce. Nasze codzienne rozmowy w domu toczą się wokół pieniędzy, to już mnie skutecznie przytłacza. Bedzie coraz gorzej w PL, nic nie wskazuję aby było lepiej, tu nie ma klasy średniej albo są biedni albo bardzo bogaci, klasę średnio powinno być stać na wszystko, bez szczypania, nie mówie tu już o opływaniu w luksusach ale o normalnym życiu, służba zdrowia w PL też ma dużo do życzenia w Au przynajmniej to jest na bardzo wysokim poziomie.
    Myślę że może za rok , 2 jak pospłacam kredyty, to wyjade, sprzedam mieszkanie w PL i zaczne żyć normalnie!

  41. Beata pisze:

    Moi mili Wszyscy tu chcemy wyjechać do Australii i zapewne już nie wracać ! Ja też już mam dość tego kraju . Sama się boje jechać ! Pracuje od dwudziestu lat jako urzędnik w pewnej Uczelni , nie znam żadnego obcego języka i tu mój największy strach !!!
    Czytam Was i widzę ,że każdy się trochę boi ale każdy z nas ma jakieś umiejętności . Jak byśmy się zebrali w grupę i zaplanowali wspólny wyjazd to może dali byśmy radę ??! Proszę o kontakt beata_dabrowska@vp.pl lub 722 111 635 jestem z wrocławia .
    PS najchętniej wyjechała bym na Samoa J

    • Agnieszka pisze:

      Witam
      Jak wszyscy tutaj chciała bym wyjechać do Australi proszę o podpowieć jak załaatwić formalności i gdzie .

      P,S, Beata ja mogę się z tobą pisać na wyjazd jeżeli Australi by cię interesowała.

    • Pawel pisze:

      Witam wszystkich i ya pisze sie nawyjazd do Au
      mieszkam w Hiszpani ,pracoje jako fachowiec od remontow mieszkan stolarka ,budowlanka ,plytki tynki i tak dalej. Jezyk mm Angielski lipa,Hiszpaniski
      perfekt w mowie y pisowni czy mam szansena znalesc prace ?niewiem ,samemu mam jakas obawe ,ale to tylko o jezyk .
      Czytalem wypowiedzi i podoba mi sie wypowiec
      Beaty Dabrowskiej mozna sie zebrac pare osob i sprubowac szczescia muj meil pablo93@ymail.com
      Bo w Europie i w uni europejskiej to poraszka
      niema sensu sie zabijac bo itak nic z tego praca 10 godzin i 50? dzien pracy to smieszne ale tak jest
      ja pale i paczka cygaret to 4,50? mieszkanie i brak na browara takie jest zycie w europie a dokladnie w Hiszpani

    • Anita2 pisze:

      „Wspolny wyjazd” to mozesz sobie zaplanowac pod grusza. Do Australii trzeba miec wize!!!! A zeby dostac wize to TRZEBA znac angielski na dosc wysokim poziomie. Oprocz tego jest jeszcze masa innych wymagan o ktorych juz z litosci nie bede wspominac.

  42. Mariusz pisze:

    To jest straszne – czytając powyższe posty brakuje tylko Hitlera w Polsce który wyczyściłby nasz rząd.
    Co do Australii, a nawet bardziej Nowej Zelandii która zajmuje pierwsze miejsce w światowej OECD nie ma cienia wątpliwości co do emigracji właśnie tam.

    Pozdrawiam ze Szwecji.

  43. Amadeusz pisze:

    Strasznie dużo Was chce wyjechac do Australii. Nie ukrywam, że jest to i moje marzenie. Może zamiast pisac tutaj posty i się zastanawiac jak tam jest, raz w życiu zaryzykujmy wszyscy i polecmy i się sami przekonajmy. Razem nam będzie dużo łatwiej. Czytałem dużo o dotacjach w Australii dla emigrantów, dotyczących np. uprawy ziemi, albo założenia własnej firmy. Myślę, że na początku-jak wszędzie, będzie trudno, ale może wspólnymi siłami uda nam się to jakoś ogarnąc. Jeżeli macie jakieś pomysły, albo ochote zorganizowania jakiegoś większego wyjazdu to piszcie: amadeus1991@o2.pl

  44. Anita pisze:

    To nieprawda, ze w Australii latwo znalezc prace! Ja juz jestem prawie rok i nie mam nic. A znam jezyk angielski perfect! Jestem nauczycielem i Ielts academic zdalam na 8.5! Codziennie wysylam tony cv i nic. Kiedys bylo inaczej, ale teraz nie nastawialabym sie na emigracje. Jedyne co mnie tutaj tzryma to amz, ktory jest Australijczykiem. Naprawde, lepiej poszukac pracy w Polsce. Ja zaluje, ze tutaj sie przeprowadzilam. W Polsce mialam dobra prace w szkole. Zle zrobilam. Nie warto.

  45. Anita pisze:

    Ludzie, jezeli naprawde myslicie, ze w Australii latwo o prace to sie mylicie! Jest tak samo jak w Polsce! No i zawsze bedziecie mieli status imigranta! Jak Australijczyk bedzie mial do wyboru was a osobe z takim samym wyksztalceniem zdobytym w Australii, wybierze oczywiscie Australijczyka. Do tego wiekszosc samych Australijczykow jest wrogo nastawiona do emigrantow, bo uwaza, ze oni zabieraja im prace. Nie ma latwo. Statystyczny Kowalski prace w Australii znajduje po 2 latach! Do tego potrzebna do Australii jest wiza, a jej latwo sie nie dostanie. Lepiej poszukac pracy w Polsce. Przysiegam, w Australii wcale nie jest inaczej. To tylko marzenia i wymysly Polakow. Przykro mi Panstwa informowac. Jest tutaj beznadziejnie pod wzgledem pracy. Sami Australijczycy ja sobie z rak wyrywaja. Dobre czasy sie skonczyly. Nawet do MacDonalda trzeba miec odpowiednie wyksztalcenie. Chory jest ten kraj jak wszystkie inne.

    • Anna pisze:

      To po co tam siedzisz!!!!!!!!!!!!! Wracaj do Polski, to zobaczysz jak tu „pięknie” się żyje. Typowa polska, zawistna suk….. jej się powiodło to teraz próbuję zniechęcić innych. Z dala od takich jak ty za granicą, Australia zrobiła błąd, że przyjęła takiego mochera jak ty.

    • anaj pisze:

      Nawet jesli tam skonczysz uczelnie?

    • MilenaL pisze:

      może z twoimi zdolnościami ciężko o pracę, znam wiele osób którzy znależli prace, twoje wypowiedzi sa przesycone pesymizmem. daje sie wyczuc ze chcesz celowo zniechecic tych ktorzy chca wyjechac. widze ze poszlas na latwizne wychodzac za australijczyka i piastujac ciepla posadke kury domowej, oferujac w zamian dawanie d…y czyli to co wy polki potraficie robic najlepiej za granicą!

    • greg pisze:

      typowa zacheta POLAKA ktory wyjechal i BARDZO chce aby innemu polakowi sie udalo zmienic swoj los na obczyznie.20 lat temu to samo DORADZALI polacy wyjezdzajacy do Niemiec,i co ? zyja tam do dzis dnia.naprawde polska i polacy to dziwny narod.jak ktos mysli ze ZARABIANIE MILIONOW na starcie i mieszkanie w domu 300 metrowym z basenem nalezy mu sie na starcie to tak wlasnie zacheca do probowania swoich sil.ja pani proponuje przyjechac z MEZEM do naszego cudownego kraju jak tam tak zle.no chyba ze jest klopot z ok 6000 po tylu latach na bilet.JAKOS PANI NIE WIEZE w ta opinie.wszedzie jest tak ze trzeba cos od siebie dac aby pozniej brac.

    • greg pisze:

      i jeszcze jedno.to nie KRAJE sa chore tylko ludzie.a na prace w polsce tez czeka sie rok.no a nawet dluzej.ja od ok 6 lat wzialem sprawy w swoje rece i co?udaje mi sie zyc W TAKIM SAMYM CHORYM KRAJU.sam zarabiam na zycie moje,mojej zony i cudownego syna.mam dom ktory sam kupilem a nie dostalem na niego od panstwa itd.jak ktos jest nie ogarniety to nie wazne gdzie wyjedzie.nie poradzi sobie nigdzie.serdecznie POZDRAWIAM ludzi ktorzy sobie radza nie wazne gdzie mieszkaja. ja mysle na temat wyjazdu nie ze wzgledu ABY BYC MILIONEREM tylko aby zyyyyyycccccc.

    • Marta pisze:

      W Australii latwo o dobra prace jak ma sie wyksztalcenie techniczne/informatyk/inzynier/chemik/fizyk/biotechnik/architekt – polskim nauczycielom, ekonomistom, polskim lekarzom i dentystom trudno znalezc jest prace bo nie maja przygotowania do Australijskich standardow.
      Ja mam polskie wyksztalcenie (mgr z UMCS i dr z PAN), w Australii nie konczylam zadnego kursu i nigdy nie mialam problemow ze znalezieniem ciekawej i dobrej pracy.

      Anita, ja mysle ze Ty po prostu masz ciezej bo nie masz australijskich kwalifikacji do pracy w australijskiej szkole – mam znajome polki, ktore pokonczylu kursy (chyba nawet jakis TAEF to mogl byc) zeby sobie polskie ‚szkolne’ wysztalcenie na australijskie przerobic i one nigdy nie mialy problemow z praca… moze powinnas cos takiego zrobic?

      Patrze tez na absolwentow Uniwersytetu, na ktorym prauje, i widze ze nie maja problemow ze znalezieniem pracy i to w Adelaide, a w wiekszych miastach jest jeszcze latwiej…

      • Ania pisze:

        Witam . mam pytanie . czy jako technik dentystyczny / protetyk znajdę pracę w australii ? chciałabym tam wyemigrowac bo w polsce nie widzę dla siebie przyszłości.. i czy bym mogła wyjechać tam od razu po szkole ? Proszę o pomoc

        • j pisze:

          Witam serdecznie natknąłęm sie na twoj post, o tym ze poszukujesz informacji na temat pracy technika dent. w australli ciekawie mnie czy udalo Ci sie cos ustalic w tym kierunku, poniewaz tez troche jestem zaintersowany tamatem …. jakbys mogla napisac na miala czy cos udalo CI sie dowiedziec bede wdzieczny pozdraiwam

  46. Sebastian Kulik pisze:

    potrafię czytać i pisać, proste teksty także w j. angielskim. Mam 37 lat, w tym ostatnie 20 stracone. Chciałbym zacząć od nowa. Jak najdalej od miejsca gdzie jestem – Warszawy. Jak zacząć życie w Ausrtalii, gdy się nic nie umie?

  47. Krzysztof pisze:

    Witam
    czytam z uwaga wszystkie wypowiedzi…mam 45 lat..od 24 prowadze wlasna firemke i….MAM DOSC TEGO KRAJU!!!!!!!!!!!!!! uwazam ze zmarnowalem zycie w tym patologicznym kraju. Zazdroszcze mlodym ludziom perspektyw jakie stoja przed Nimi. Uciekajcie stad poki czas…sam z wielka ochota wyjechalbym stad bez zalu ale niestety bariera jezykowa jest juz dla mnie nie do pokonania. Nie marnujcie zycia w tym kraju. Polakiem,patriota mozna byc wszedzie ale zyc trzeba ,zyc a nie wegetowac i wysluchiwac co 4 lata obietnc jak to bedzie cudownie na ZIELONE WYSPIE EUROPY

    • BEATA pisze:

      Krzysztof jestem całym sercem z Tobą !! Myślę jak Ty mój drogi !
      Młodzi mam wrażenie mają łatwiejszy start ,niż my młodzi duchem tylko :))
      Przeczytałam wypowiedz ANITY i zwątpiłam !
      Wyjechała bym , ale sama już nie wiem czy do australii czy może na nową zelanie … a może zacząć od samego dna i jednak pojechać na to SAMOA i wybudować dom polski – hotel . Chyba jednak upierała bym się przy SAMOA , ten archipelag dopiero sie rozwija , cywilizuje może można było by coś tam osiągnąć . Ciężko mi nawet napisać do urzędu bo ku-rde nie znam j. angielskiego MOŻE MOI DRODZY KTOŚ BY MNIE WSPARŁ i wyjechał ze mną ??
      e-meila podawałam wcześniej ale jeszcze raz proszę beata_dabrowska@vp.pl

      • Bondgdynia pisze:

        miałem teraz 4 gości z Australii 1 z nich urodzony w Polsce (przyjaciel z ławki szkolnej) popiliśmy pogadaliśmy pojedliśmy….powiem jedno pojade tylko w celu turystycznym bo od nich ja mam tu lepszą pracę i status, jedynie oni mają o niebo lepsze warunki jakie gwarantuje im państwo i możliwości rozwoju.Pozdrawiam

      • Rob pisze:

        chetny numer 1:)

      • michal pisze:

        witam ja rownierz pragne wyjechac z tego zabijajacego nas kraju bylem juz na emigracji 5 lat w wielkiej brytani i od 4 lat jestem w polsce prowadze wlasna firme i planuje z rodzina wyjechac ,do australi czy nowej zelandi i mysle ze troszke ciezko jest z rodzina wyjechac bo nikt nie da nam wizy studeckieej znlazlem biuro ktore pomaga wyjechac perfeect z wroclawia ,moze ktos zna to biuro i powie czy jest sens zawracac sobie glowe tym biurem
        comcom7@o2.pl

      • anaj pisze:

        Beata swoja droga to ciekawy pomysl.!Nie wiedzialam, ze Samoa sie tak rozwija.Zadecydowalas moze cos na temat wyjazdu? ktos tu podawal, ze w Australii jest tylko 6% bezrobocie a w Polsce jednak x2.
        Daj znac.Pozdrawiam cieplo:)

  48. TomaszTOL pisze:

    Witam,
    Mam 25 lat i chciałbym wyjechać do Austrii w poszukiwaniu pracy, aktualnie pracuje w budowlance , jeżeli są osoby które się wybierają do Austrii w poszukiwaniu pracy i szuka osób do wyjazdu to proszę o kontakt e-mail tom.tol@wp.pl
    Pozdrawiam Tomasz

  49. Ula pisze:

    …. I ucichla dyskusja:(( a szkoda. Ja tez jestem na etapie szukania swojego miejsca na ziemii ( niestety w PL sie nie odnajduje na chwile obecna).
    Pomyslalam o AU, niestety wypowiedz Anity poskromila moj entuzjazm..

  50. Sławek pisze:

    Witam,
    Mam 22 lata i dopiero co jestem po studiach I stopnia.
    Od zawsze chcialem wyjechac do Australii lub Nowej Zelandii aby tam zyc i pracowac. Jak wiele osob w postach powyzej chcialbym sie dowiedziec czegos wiecej jak zaczac, gdzie sie zalapac i gdzie szukac ofert pracy. Bylbym wdzieczny za kontakt e-mail slawo@gmail.com .
    Pozdrawiam,
    Sławek

  51. vega81 pisze:

    hejka. ja tez ostatnio planuje wyajzd do Australii. BYlem w anglii 7 lat super praca i zachcialo mi sie wracac do POlski. chyba najwiekszy blad mego zycia. teraz po glowie kreci sie australia….mam tam znajomych australijczykow…pisalem do nich maile i za pewne oni mi powiedza czy warto przyjezdzac do ich kraju.

  52. Paulina pisze:

    Cześć, szukam osoby towarzyszącej. Planuję wylecieć z PL na wizie studenckiej, zapisać się na 1-2msc kurs, bo australijski angielski jest trochę inny od brytyjskiego, w między czasie szukać pracy. A później starać się o pobyt stały. Mój poziom języka to B2.

    Jeśli ktoś również szuka towarzystwa, pls o maila kuc.paulina@gmail.com

  53. Piotr pisze:

    Witam mam na imie Piotr obecnie mieszkam w Anglii ale czas na zmiane kraju z jezykiem anglielskim nie mam problemu mam 34 lata i z wyksztalcena jestem elektromechanikiem byl bym ciekaw czy mogli byscie podac jakies linki do strony gdzie mogl bym sie rozejzec za jakas praca . Z gory dziekuje .Moj e-mail pbgodem@gamil.com

  54. adaś pisze:

    hey.
    jestem wykwalifikowanym budowlancem
    chetnie wybiore sie do australii
    jesli jest ktos chetny do wyjazdu najlepiej wiecej osob tak zeby stworzyc ekipe ….wiadomo latwiej na start…
    to zapraszam do pisania do mnie w pw
    pozdrawiam wszystkich odważnych !!! :p

  55. Wiki pisze:

    Adrian w 100% zgadzam sie z Toba polusy potrafia zrobic najwiekszy syf ,bo to najbardziej zawistny narod jaki znam, jedno drugiego w łyżce wody by utopiło, a nie, nie pomyliłam sie w kropli wody ps; wiem o czym pisze mieszkałam w kilku panstwach ue i wszedzie ten sam polski syf ,a co gorsze nie zależne od stopnia wykształcenia ,zawistne plotuchy wiecznie zajeci życiem sasiada, znajomego itd pijaki,szydercy nygusy, śmierdziele itd… Kuzwa jak pomysle sobie,że to samo ma sie tam zrobić …

  56. Imięewa pisze:

    JA tez teraz zastanawiam się nad wyjazdem do Australii jestem w Irlandii i chciała bym żeby mi ktoś podpowiedział jak uzyskać wizę do Australii za pomoc z góry bardzo dziękuje

  57. Staszek pisze:

    Witam serdecznie
    Po przeczytaniu tylu wpisów mam mieszane uczucia – z jednej strony wiem, że muszę zmienić pracę, po prostu etat mi się kończy w szkole w której uczę, a z drugiej strony zaryzykowałbym szukanie pracy w Australii, ale to co pisze Anita ostudziło mój entuzjazm.
    Jakby KTOŚ ŻYCZLIWY doradził mi czy jest konkretna możliwość znalezienia pracy w branży chemicznej oraz fizyki – ze średnią znajomością angielskiego, czy nie ma sensu szukać…wiem, że w Polsce, w promieniu 100 km od mojego miejsca zamieszkania raczej nie mam czego szukać..może 44 lata życia to za dużo ?
    Pozdrawiam i czekam na iskierkę nadziei :)
    Mój mail: sk211@vp.pl

  58. Maciej pisze:

    Witam wszystkich

    Jeszcze troche nas sie zbierze i kupujemy jachcior-poplyniemy zobaczymy czy warto-jak bedzie nie tak- to wracamy-jak dobrze to otwieramy knajpe na jachcie, sprzedajemy driny, i sie opalamy-brak tylko kapitana-morsa.
    Walne w totka to zapraszam!!!
    mati79@onet.eu

  59. Piotr pisze:

    Tak sobie czytam i czytam i troszkę prawdy o Australii tej teraźniejszej jest. To prawda że jest u nas nie najlepiej od kilkunastu lat . Mój brat cioteczny wyjechał do Frankfurtu pracuje tam od 20 lat dość nie daleko i uwierzcie mi wcale nie ma tak żle. Niemcy stworzyli mu dobre warónki i w cale nie potrzeba Australii i płacenia kasy bajońskiej za bilety a co dalej Anita napisała że jeśli ktoś ma pracę umysłową niech ją trzyma i nie łudzi się że tam dostanie coś lepszego bo na pewno będzie gorzej. Tu mamy wolność , mniej potu może i mniej kasy ale możemy rozwijać swoje pasje i zainteresowania a tam mit Australii ciągłe zmagania z rzeczywistoscią . Czy chcecie na prawdę doznać jeszcze większych zmartwień? Ja wam odradzam a przedewszystkim urzędnikom, nauczycielom ludziom którzy mają pracę. Wiem że ten kraj jest na swój sposób chory ale poprubujcie w nim żyć nie koniecznie z przekrętami wiem że coraz więcej afer jak Amber Gold choć szkoda mi ludzi ale pazerność ich zgubiła lub afera taśmowa wyszła na jaw po nagranych rozmowach….to będzie a my starajmy się zmieniać naszą Polską rzeczywistość robić coś dobrego, chodzić na głosowania, częściej się uśmiechać, i za mocno nie wybiegać marzeniami do Australii bo moożna szybko zlecieć na ziemię.
    Jeśli ktoś ma chęć podzielić się ze mną spostrzeżeniami zapraszam na maila : 1.2.aa1@gazeta.pl
    Pozdrawiam – Piotr

    • Piotr pisze:

      P.S Wkradł mi się błąd chciałem napisać warunki zamiast warónki.
      Przepraszam

      • Orto pisze:

        Ja bym powiedziała, że wkradło się znacznie, znacznie więcej błędów.
        Zresztą jak czytam powyższe wypowiedzi to włos mi się jeży na głowie.95% ( jak nie więcej) postów zawiera PODSTAWOWE błędy ortograficzne i gramatyczne. Nie dziwię się zatem , że niektórym cięzko znaleźć pracę…Wszyscy tylko psioczą i narzekają.Jak z takim nastawieniem do życia i wszystkiego się żyje i myśli, to jak ma być dobrze? Wysyłacie skrajnie negatywną energię, więc otrzymacie to samo.Czysta fizyka.
        Więcej uśmiechu na twarzy i w duchu Polacy, to będzie wam lepiej niezależnie od miejsca, w którym żyjecie. W przeciwnym wypadku nawet Australia nie pomoże.
        Pozdrawiam :)

    • el bongo pisze:

      pan z gazeta.pl pewnie boi sie, ze ludzie wyjada i nie beda placic podatkow, zabraknie baranow do dojenia. takiego wala – chocbym mial pracowac nawet na drugim koncu globu – to wyjade nawet i na marsa, dosc okradania szarych ludzi i przyznawania sobie premii z publicznych (ludzkich) pieniedzy.

  60. Mariusz pisze:

    Hej.
    Mam 33 lata i szukam pracy poza granicami polski.
    Pracuje od 6 lat na stanowisku Logistyk uczę się od dawóch lat języka angielskiego. Mam wykształcenie średnie i skończony pierwszy semestr Technik Logistyk. Pracuje w branży ozdoby okienne rolety, żaluzje, plissee, vertikal.Wysyłam to wszystko po całej Europie i ściagam komponenty do produkcji oraz robię kalkulacje branżowe itp.
    Interesuje mnie praca w Australii ale jak jakieś inne państwo też bym chętnie skożystał.
    Jeśli ma ktoś chęć i czas pomóc proszę o info
    maniek.w@interia.eu
    Dziękuje.

  61. ANAJ pisze:

    Witajcie ponownie!Moze ktos z was zdecydowal konkretnie o wyjezdzie?Kazdy pisze sam do siebie a nie ma tu wcale dialogu.
    Jesli ktos jest w Australii bardzo prosze o informacje na temat studiow/pracy np.dla instruktora tanca.
    Ja w Polsce skonczylam studia pare dobrych lat temu, bylam w uk, wrocilam i narazie sie zastanawiam.Z praca nie jest tu latwo .
    Dziekuje.Moj e-mail: nonii@poczta.onet.pl lub gg:40407006

  62. Sławek pisze:

    Witam,
    Od dawna zastanawialem sie nad wyjazdem do Australii lub Nowej Zelandii. Mam 22 lata i dopiero co ukonczylem studia licencjackie na kierunku Bezpieczenstwo Narodowe. Moze ktos sie orientuje jak wyglada sektor obronnosci w Australii lub NZ? Bylbym wdzieczny za odpowiedz. Szczerze mowiac wyjechal bym nawet jesli bym mial pracowac na budowie :).
    Pozdrawiam i prosze o odpowiedz.
    Moj mail: slawo1908@gmail.com.

  63. Bartek pisze:

    Witam,
    Ale tu ruch (o;
    To i ja zadam pytanie może akurat ktoś odpowie.
    Czy wyjazd do Australii jest ekonomicznie uzasadniony biorąc pod uwagę pod uwagę budżet domowy w Polsce na poziomie 5,6 tys pln i spłata kredytu za dom 1,5tys/mc?
    Posiadam wykształcenie inżynierskie (wodociągi i kanalizacja, odpady komunalne i przemysłowe) i znajomość j angielskiego na poziomie dobre 3+ może -4. Zawodowo jestem Project Manager-em (branża telekomunikacyjna).
    Proszę osoby znające temat, które mogą coś powiedzieć z własnego doświadczenia o kontakt kaziuk1@o2.pl.
    Pozdrawiam

  64. Stefan pisze:

    Witam serdecznie.
    Rzadko zabieram głos na takich forach, ale przyznam, że poszukiwania „fajnej” pracy w kraju zaczynają być dla mnie zmorą.
    Niebawem kończę 2 kierunek studiów (humanistycznych) i zastanawiam się nad wyjazdem na Antypody w celach zarobkowych. Jestem młody, zdrowy, praca fizyczne nie jest mi ani obca, ani straszna.

    Zastanawiam się, jakie powinny być moje pierwsze kroki. Znalezienie sobie uczelni/ pracy przez internet (to w ogóle się zdarza?)

  65. Jason pisze:

    Witam wszystkich tu obecnych , bardzo chcialem jechac do Au ale nie mam do kogo , czy ktos zna gdzie moglbym popracowac ? Bylem w UK przez 5 lat i mam bardzo dobre wyksztalcenie i jezyk angielski , pracowalem jako kelner i rzeznik . Moj email to hajnos20@me.com

  66. ZBYSZEK pisze:

    JESTEM KIEROWCA CE MOZE KTOS POMOZE MI LUB DA MI NAMIAR JAK WYJECHAC I PRACOWAC W ZAWODZIE KIEROWCY W AUSTRALII pilne zibinajki@op.pl

  67. Mariusz pisze:

    Mam już spory dorobek pracy za granicą, w UK zostałem rezydentem i mam na to potwierdzenie na niebieskiej tekturce.Mam mnustwo informacji o Holenderskim rynku pracy :)
    Znam Amsterdam, okolice GENT czy Antwerpi, byłem w Paryżu :) Nie ukrywan Nie lubie Szwabów ale, zapytany o Australie odpowiadam Tak jestem zaineresowany.

    -= CNC TURNER =-

    FANUC-Dialog-ISO,
    MAZATROL-Mazak-Matrix,
    OKUMA operator,
    Heidenhain-Pilot510,

    PERSONAL PROFILE:
    I am an experienced CNC Setter/Operator/Programmer with 5 years experience in low
    volume/prototype parts production for automotive and aerospace industry.
    I have been working with a range of CNC machines including lathes, milling machines and sheet-metal forming CNCs.
    I?m competent and technically minded. I enjoy challenging work and quickly learn new skills.
    KEY SKILLS:
    - Good understanding of industrial automation and engineering
    - Experience in automotive and aerospace industry
    - Experience in programming, setting and operating CNC machines
    - Ability to read technical drawings and use measuring instruments
    - Ability to select machining parameters and knowledge of machining processes and tools
    - Experience with working with a range of materials including stainless steel, titanium, bronze, brass, copper, aluminium, inconel, monel, peak, nylon, etc
    - Ability to work to close tolerances
    - Good attention to detail

    Best Regards,

  68. ImięElvis pisze:

    Zapomnijcie o AU . Jedynym rozsadnym krokiem, to TASMANIA-wyspa polozona ponizej AU( Hobart). Niewielka polonia, z radoscia czeka na powiekszenie. Wbrew pozorom,australijczycy,nie sa tak pozytywnie nastqawieni do emigrantow z Polski

  69. Elvis pisze:

    NIE PCHAJCIE SIE NA SILE DO AU!! Gary mozna zmywac znacznie blizej:P Jedyne plusy to; latwosc zycia i przepiekne krajobrazy. Zapomnijcie o fortunie,i kasie ktora to,chcielibyscie odkladac !!!!
    elvis-922@wppl

  70. Łukasz pisze:

    Witam. Mam 22 lata też mysle o wyjezdzie do AU,bo w naszym pieknym,ale chorym kraju jakoś nie mogę się odnalezc. Prosze o kilka podpowiedzi na mojego maila jeśli byłby ktoś łaskawy na temat vizy,pracy i zycia w Australii. Z góry dziekuje i pozdrawiam.;)
    frezer88@wp.pl

  71. Wojciech pisze:

    Witam

    Czy ktos moze wie jak uzyskać wize do Australii??
    MAM pewna prace w Australii znam język i fach potrzebuję tylko wizę !!!!

    chciałbym powiedziec ze zaczałem szukac jak zdobyc wize i nie wyglada to załatwo, kiedys pracowałem w Anglii i stmatad było mozne wypełnic wniosek przez internet ( płaciło sie okolo120 funtów dokładnie nie pamietam) i było bardzo łatwo uzyskac wize jak miało sie ponizej 30 lat -była to wiza dp pracy na rok.
    Aczkolwiek musze miec wize z Polski bo tam wszystko zamknąłem i wrociłem do Polski bo miało byc tak pięknie:/ miałem własna firme budowlana i bankrut !!!! Dlatego chce wyjechac do Australii tymbardziej ze jest tam moj kolega Angol i obiecał mi pewna prace, fach znam i jezyk tak samo.

    Wiec zostało tylko zdobyc wize , wszystkich chetnych proszę o pomoc

  72. Amigo pisze:

    przeczytalem, tylko kilka wpisow, ale sa smieszne! …pytania typu: jestem tym srym pym tym czy dostane prace w aus ? omfg!
    prawo jest takie PROSTE !~wystarczy poczytac, albo zadzwonic do jakiejkolwiek agencji i umowic sie na spotkanie, wyjasnia dokladnie wszystko !
    -Jesli nie chcecie sie uczyc, a macie uprawnienia i doswiadczenie w danym zawodzie to wchodzicie na „np.” http://www.seek.com.au, szukacie dla siebie pracy, z uwzglednieniem tego czy pracodawca daje mozliwosc wizy sponsorskiej i rozpoczynacie, konwersacje, negocjacje, wiem ze musisz miec bardzo dobrze udowodione doswiadczenie bo oni musza sie czuc pewni za Ciebie.
    -jesli chcecie wyjechac do szkoly i pracowac sobie legalnie ( jest limit 20h, wiekszosc tego nie przestrzega i pracuja 40h. boja sie i unikaja dawac prace ludziom na wizie turystycznej.
    ale co do wyjazdu na wizie studenckiej, jest dosyc drogo.. semestr na prywatnym colleg’u ok. 4 tys $, semestr na TAFE ok. 6-7 tys $, semestr na uniwersytecie ok. 12 tys $.
    aktualnie jestem chory, moge z wami dyskutowac, ale od jutra watpie zebym sie jeszcze tutaj znalazl.

    hi5!

  73. Grzegorz pisze:

    Jak znaleść prace w australi z słaba znajomością języka angielskiego ? Jak załatwić sobie pracy o ile byłaby tam praca dla kogoś jak ja z wykształceniem średnim posiadającym prawo jazdy ? Nie mam tam znajomych ani rodziny w Polsce niema pracy dla mnie kompletne dno… Zycie to porażka ….

  74. Polak pisze:

    Ludzie!!! Tez mysle o wyjezdzie, przypadkiem trafilem na te strone i normalnie nie wierze co Wy tu wypisujecie. 90% z Was twierdzi, ze zna angielski dosc dobrze, chce wyjechac i dalej sie pytacie o PODSTAWOWE RZECZY typu czy znajde prace, na jakiej wizie, ile co kosztuje itd itp. Wszystkie odpowiedzi jestescie w stanie poznac w ciagu jednego dwoch wieczor korzystajac ze strony „imigracyjnej” rzadu australijskiego, a takze przy pomocy Google’a, youtube’a itp. Jesli nie chce sie Wam wykonac nawet takich podstawowych czynnosci by zapoznac sie z tematem, to faktycznie nie wróżę Wam kolorowej przyszlosci w Australii.
    I na koniec: po jaką cholere sie organizowac w grupki, podajecie swoje maile jak najęci, w czym to ma Wam pomóc??? Nie ma czegos takiego jak grupowe rozpatrywanie wnioskow wizowych, kazdy jeden przypadek to indywidualna sprawa. To, ze sobie pogadacie z kims obcym „o jak fajnie, ze ty tez jedziesz” w niczym absolutnie Wam nie pomoze. Poswieccie w koncu troche czasu i przestudiujcie dokaladnie strony rzadowe Australii, jak ja to zrobilem, i bedziecie wszystko wiedzieli.

  75. Ania pisze:

    Hej!!
    A ja jestem lek wet i tez marze o tym aby wyjechać do AU z całą rodzina
    może znacie kogoś lub słyszeliscie o pracy dla weterynarzy np na farmach owiec , bydła?
    prosze o kontakt anadomagala@poczta.fm

  76. Piotrek pisze:

    Cześć,
    Jeżeli nadal jest ktoś zainteresowany na wyjazd do AU proszę o kontakt. Ja z dziewczyną wylatujemy na początku grudnia do SYDNEY – zaczynamy od nauki języka General English, później będziemy robić kursy z listy.
    Proszę o kontakt im nas więcej tym lepiej. Polecam o zapoznanie się z warunkami przed wyjazdem w biurach imigracyjnych (część oferuje pierwszą pracę i mieszkanie)

    stankiewicz1984@gmail.com

  77. Aneta pisze:

    Cześć,
    Mam na imię Aneta. Jestem zainteresowana pracą w Australii. Czy ktoś mógłby mi udzielić info jak szukać tam pracy, czy może przez agencję w Polsce. Jeśli znacie takie agencje to podajcie mi namiary na nich.
    Tak jak większość tutaj mam dosyć życia w Polsce.
    Proszę uczciwe osoby o jakieś info.
    Mój mail: anetagorska@o2.pl

  78. ImięLESZEK pisze:

    szukam pracy , pomocy w zorganizowanu zatrudnienia np. kopalniach odkrywkowych ,czy ktoś mi pomoże? nosidlak@poczta.fm +48 530 50 77 81 pozdr. Leszek

  79. ImięLESZEK pisze:

    szukam pracy np. kopalniach odkrywkowych ,czy ktoś mi pomoże? nosidlak@poczta.fm +48 530 50 77 81 pozdr. Leszek

  80. Marek pisze:

    Poizej to nie bledy tylko brak Polskiej klawiatury.Ludzie co jest z Wami?! Wieczne klotnie? Czesc z osob kilka miesiecy temu wypowiedziala sie strasznie o Anicie ktora mieszka w Australii i wyszla za Australijczyka. Ja mieszkam tu od ponad dwoch lati smialo moge stwierdzic ze w 90% ona napisala prawde. To nie Australia sprzed 20 czy chociazby 10 lat. Swiat sie zmienia i wszedzie mnostwo emigrantow z dziesiatkow krajow, do ktorych i ja sie zaliczam. O prace faktycznie nie jest latwo obecnie choc oczywiscie mozna ja znalezc-jesli myslimy o jakiejkolwiek. Jesli jestes kierowca Tira w Polsce, jesli jestes lekarzem, hydraulikiem, prawnikiem lub kimkolwiek to i tak musisz tu zrobic dodatkowe kursy, egzaminy lub szkole ukonczyc od poczatku w jakims kierunku. Dla nich z Europy to liczy sie tylko Anglia i na tym koniec. Masz prawo jazdy to fajnie ale jesli chcesz zaczac prace to musisz zdac egzamin Australijski w Australijskim Urzedzie zwanym RTA. Zycie jest bez porownania drozsze niz w Polsce poza benzna chyba tylko. Zarabiasz kilkanascie lub kilkadziesiat dolarow na godzine OK ale od tego musisz odliczyc podatek i jesli nie masz 300.000-400.000 AUD czyli $ to musisz zaplacic ok 350-380 AUD i tu uwaga za tydzien wynajmu ieszkania lub domu tylko wynajem plus oczywiscie inne media jak woda, prad…. Kablowka a raczej satelita bo kablowka jako telewizja to tu nie istnieje praktycznie od 75 AUD za pakiet podstawowy, internet z telefonem to 75-130 AUD. Rejestracja samochodu kilkaset dolarow plus co roku ok 1500 AUD oplat ktorych jest kilka i to bez ubezpieczena samochodu, to sa pieniadze dla Panstwa i w tym troche dla serwisu za przeglad i dopuszczenie do ruchu.Ubezpieczenie samochodu cos w rodzaju Auto-Casco OK 100AUD miesiecznie i mnostwo innych oplat. WIzyta u dentysty to za sam przeglad ok 150AUD plus wyleczenie a to juz kosmos. Zdjecie RTG OK 150AUD. Ja sie z tym nie kryje i wszystkie dane mozna sprawdzic w necie . Acha i jeszcze jedno nikt wam nie wynajmie domu lub mieszkania jesli nie macie mnostwa zaswiadczen jak z kilku ostatnich tygodni z pracy wyciagi, ostatnie zamieszkanie w Australii-adres, list polecajacy od kogos kto Cie poleci firma lub osoba-najlepiej kilka i oczywiscie z Australii,ubezpieczenie, karta medyczna, ostatni adres firmy od ktorej wynajmowales i jeszcze kilka innych pomniejszych jesli tego ne masz to naprawde zapomnij bo sam paszport z Polski to uwierzcie mi na nic, po prostu nie da rady. Poza tym kaucja za kilka tygodni wynajmu ktora odzyskasz gdy bedziesz zmienial mieszkanie jesli oczywiscie uznaja ze niczego nie zniszczyles/as. Oczywscie zyje sie zupelnie inaczej niz w Polsce i na lepszym poziomie o ile masz prace, jesli masz tylko wize pracownicza tylko to nikt Ci nie pomoze i za wszystko musisz placic terminowo bo jesli nie to potem nie dostaniesz zadnej raty na kupno samochodu czy czegokolwiek wlaczajac z telefonem na abonament lub wczesnnej wspomnianym wynajmem mieszkania. Inaczej niz w Polsce niezaprzeczalnie jest tutaj i da czesci ludzi nie do zniesienia. Miedzykulturowosc jest ogromna i trzeba bardzo uwazac aby nie palnac jakiegos glupstwa ktore w Polsce w jezyku codziennym jest oczywiste, poza tym ludzie sa na ogol przyjazni zas urzedy panstwowe choc bardzo rygorystyczne to ich pracownicy sa az szokujaco uprzejmi i pomocni i naprawde trzeba troszke przywyknac po wielu latach obcowania z kretynskimi, chamskimi i czesto niedouczonymi i prymitywnymi polskimi urzedasami. Ja tu nie chce nikogo przekonywac na tak lub nie to Wasza decyzja , poczatek jest strasznie ciezki i KOSZTOWNY!!! Bez minimum ok 50.000 PLN na osobe wliczajac cene biletu to nie masz co przyjezdzac, tu nikt Ci nic nie da za darmo a uwierzcie ze te pieniadze przy tych cenach skoncza sie bardzo szybko. Pracy poszukajcie najlepiej jeszcze z Polski to zaoszczedzi dziesiatkow tysiecy zlotych ktos napisal ze mozna znalezc prace w tydzien-mial chlop moze szczescie choc nie wiemy czy pracowal, jak dlugo i za ile…. Z reguly jest to 1-3 miesiecy jesli znasz jezyk w stopniu minimum komunikatywnym i troszke slow z Australijskiego Angielskiego. Zupelnie inna kultura i zupelnie inne zycie i napisze jeszcze wprost jesli lubisz zycie nocne, imprezy, balangi, chlansko, spacery po miescie, zwiedzanie zabytkow i innych tego typu miejsc to nie przyjezdzaj. Jesli szukasz czasami az za spokojnego zycia na przyzwoitym poziomie to tak ale droga jest naprawde tak dluga i ciezka jak sam przelot z Polski (oczywiscie w przenosni). Jesli ktos chce mnie skomentowac lub zarzucic nieprawde to prosze to moj email: atavus@ausi.com poniewaz tu juz pewnie nie bede zagladal bo znalazlem ta strone zupelnie przypadkiem surfujac po necie. Pozdrawiam Was w Polsce wiem ze politycy to banda debili bo ich gogladam w tv internetowej prawie co dzien i mam kontak z Polska wiec orientuje sie jak to jest ale uwierzcie ze tu szczegolnie to na poczatku to miodu nie ma.

  81. Marek pisze:

    mialo buc ogladam oczywiscie, za ewentualne inne bledy poza niepolska czcionka pzepraszam wlacznie ze stylistyka pisane na goraco i bez sprawdzania ;)

  82. Anna pisze:

    Mowi sie, ze Polacy to potrafia narzekac, ale niestety jesli chodzi o sytuacje jaka jest obecnie w Australi, przynajmniej w Melbourne, musze sie zgodzic z przedmowcami, ze prace zna;ezc jest bardzo ciezko. Jestem w Australia od lutego 2012 roku, dopiero od niedawna posiadam pozwolenie na prace (o jakiejkolwiek pracy na czarno radze zapomniec) i niestety sytuacja obecnie nie wyglada kolorowo. Z zawodu jestem architektem i pochodze z Gdanska, co prawda przyjechalam tu z nieduzym doswiadczenie zwodowym (poza stazem i praktykami podczas studiow), bo zaledwie kilka miesiecy po studiach. Proboje znalezc prace jakakolwiek, nawet za darmo w celu zdobycia australijskiego doswiadczenia w dziedzinie budownictwa i architektury. Musze powiedziec, ze australijczycy sa bardzo niechetnie nastawieni do zatrudniania obcokrajowcow, jak tylko moga to wybiora osobe z australijskim obywatelstwem i wyksztalceniem. Prosze rowniez pamietac, ze poza emigracja w celach ekonomicznych, trzeba rowniez zdac sobie sprawe, ze Australia to jest doslownie „koniec swiata” i roznice kulturowe sa ogromne. Oczywiscie jesli ktos pochodzi z malej miejscowosci w Polsce, nie ma rodziny i przyjaciol to Australia faktycznie moze wydac sie dla takiej osoby rajem, bo wtedy za kim i za czym tesknic? Podsumowywujac, ja osobiscie wolalabym wrocic do Europy, niekoniecznie do Polski, niz zyc z dala od rodziny i kultury, ktorej Australijczycy niestety zabardzo nie posiadaja.

    • ImięDorota pisze:

      Droga Anno
      Jesli mozna prosze o kontakt na moj mail,jestem rowniez z zawodu architektem,po PWWA ,interesuje mnie rynek pracy, bo mysle o emigracji,jesli masz czas i troche informacji do podzielenia sie zapraszam do kontaktu,bedzie mi bardzo milo z tego powodu, zawsze beda to cenne informacje.
      Pozdrawiam i czekam

    • Łukasz pisze:

      Prosze Panno Anno o kontakt. Mam pare pytań. lukaniu7@gmail.com

  83. Anna pisze:

    Chcialabym jeszcze tylko dodac, ze praca w gornictwie to jak najbardziej, w Perth mozna liczyc na zarobki ponad 100 tys. rocznie. Jest to oczywiscie ciezka praca, ale po paru latach nabiera sie jakis perspekytw. Z tego co obserwuje codziennie przegladajac ogloszenia rowniez praca na IT inzynierow z pewnosxia by sie znalazla. Prosze wejsc na strone http://www.seek.com.au oraz http://www.mycareer.com.au i przejrzec ogloszenia o prace.

  84. Anita2 pisze:

    ?Najprostszym sposobem na znalezienie pracy w Australii jest wyjazd na tak zwanej wizie studenckiej, która umożliwia podjęcie pracy właściwie od zaraz, często ze sfinansowaniem pobytu.? Co za debil pisal te brednie????
    Wiza studencka jest najgorsza z mozliwych wiz. O zadnym dofinansowaniu nie ma nawet mowy. Sluzy ona tylko i wylacznie nabijaniu kabzy rzadowi, bo po ukonczeniu jakichs tam szkol-krzakow po kilku latach wylecisz najprawdopodobniej z Au na zbita twarz. Tracac przy tym cale przywiezione ze soba oszczednosci (dodam, ze musza byc liczone w dziesiatkach tysiecy dol. Aud inaczej bedziesz pisal/a rozpaczliwe listy do rodziny o pieniadze na bilet powrotny jeszcze przed ukonczeniem pseudo-kusow). I o ile ukonczenie takich kursow nigdy nie gwarantowalo otrzymania wizy stalego pobytu (bylo jednak mozliwe po bardzo dlugim okresie oczekiwania) to od lipca 2011 jest to juz kompletnie niemozliwe.
    Artykul byl pisany jak widze w pazdzierniku 2011, wiec pani redaktorka okazuje sie jakas kompletna ignorantka przepisow immigracyjnych lub tez pracuje dla jakiejs pseudo agencji rekrutacyjnej probujac naciagac ludzi na wizy studenckie nie dajace zadnej przyszlosci. Normalnie zatkalo mnie jak przeczytalam ten pozal sie boze artykul?.
    O podjeciu pracy na takiej wizie wole sie nie wypowiadac?..Bardzo licza sie tu lokalne referencje. To wlasciwie najwazniejsza sprawa. Mozesz byc sobie lekarzem, profesorem a nawet wynalazca? nie masz lokalnych referencji ? nie masz pracy. No a jesli jeszcze potencjalny pracodawca dowie sie, ze masz wize studencka (czyli bez prawa stalego pobytu)?..prawdopodobnie zajadow dostanie ze smiechu.
    Wstyd panno/pani Milewska?. naprawde wstyd.

  85. Paweł pisze:

    Mam pytanko jestem doświadczonym hydrogeologiem (zajmuję się wodami podziemnymi) czy mysli Pan że jest szansa na pracę?

  86. KASIA pisze:

    Czy ktoś się orientuje jak można dostać pracę w australijskim parku narodowym? Czy jest to trudne?

  87. Kamila pisze:

    Hej! Od urodzenia marze by wyjechać z Polski, czuje sie tu okropnie. Wciaz szukam z internecie ofert pracy za granica, ale niestety nic nie udaje mi się znalezc ze wzgledu na niepewne biura. Jezeli ma ktos jakies pewne informacje, sprawdzone biura, albo jest w stanie pomoc wyjechac do Nowej Zelandii badz Australii bardzo proszę o kontakt! Pozdrawiam

  88. Kamila pisze:

    Hej! Od urodzenia marze by wyjechać z Polski, czuje sie tu okropnie. Wciaz szukam z internecie ofert pracy za granica, ale niestety nic nie udaje mi się znalezc ze wzgledu na niepewne biura. Jezeli ma ktos jakies pewne informacje, sprawdzone biura, albo jest w stanie pomoc wyjechac do Nowej Zelandii badz Australii bardzo proszę o kontakt! Pozdrawiam nie-zasnij@wp.pl

    • Paweł pisze:

      Cześć Kamila. W tej chwili mam 26 lat, skończyłem magisterkę i też myśle nad emigracją do Australii. Jeśli chodzi o pewne biura które organizują wyjazdy do Australii to napewno Bridge Agency, jest pewn ym gdyż leciało kilku moich znajomych z tego biura i byli zadowoleni. Tylko jak się pewnie orientujesz najpierw trzeba u nich wykupić kurs językowy, który nie jest tani a oni póżniej pomagają w szukaniu pracy, ale jej nie gwarantują. Już jestem bardzo bliski podjęcia decyzji o wylocie tylko samemu się strasznie boję, szukam jakiś ludzi co chcieli by też jechać, wiadomo im więcej ludzi tym będzie nam rażniej. Pozdrawiam Paweł

  89. Adam pisze:

    Anna i Marek, dzieki za napisanie paru slow prawdy o emigracji do AU.
    Troche rozni sie od wyobrazen Polakow sadzacych ze tylko tam na nich czekaja :).
    Niestety najwieksze mozliwosci maja ludzie dobrze wyksztalceni, z porzadnym doswiadczeniem w zawodzie ( poszukiwanym w AU ) i w miare mlodzi.( do 35 lat ).
    Tak zreszta jest wszedzie.
    Emigracja to zdecydowanie nie rekreacja :)
    O roznicach kulturowych juz nie wspomne.

    Zalosne sa te pytania, jak tak je ciurkiem przeczytac.
    W koncu „koniec jezyka za przewodnika” – jezyka angielskiego w tym przypadku :)

    Pozdrawiam z Kanady

  90. Damian F pisze:

    Witam, mam pytanie odnośnie wyjazdu na studia do Australi, na początek myslałem o studiach języka angielskiego. Wyczytałem że to dobry sposób na zakotwiczenie sie i legalną prace a szkoła swoją drogą zawsze sie przyda. Moje pytanie brzmi:
    Czy będzie łatwiej po takich studiach starac sie o rezydenta/obywatelstwo?
    Czy nie mając zbytniego fachu będe mógł znaleść prace?
    Pozdrawiam

  91. ANDRZEJ pisze:

    Witam Wszystkich czytajacych

    Tak czytam te wpisy i powiem wam ze ludzie emigruja tylko za lepszym zyciem ja znalazlem ogloszenie w gratce na polskiej interii udalo sie wyjechac ciezko bylo na poczatku bo nikogo tu nie mielismy kto by pomugl sami z zona musielismy sobie radzic i jest to mozliwe.Moja rada to jezyk angielski nie mozna otrzymac wizy z mozliwoscia pracy bez min 5pkt lelts test.nie jet to trudno zdac ale trzeba troche wlozyc swojej pracy.nie sluchajcie ludzi jest tu pracy napewno wiecej jak gdzie kolwiek na swiecie i kazdy moze ja miec jedna jest bardziej platna niz druga piszcie jak potrzeba komus wiecej wiadomosci albo informacji

  92. Piotr pisze:

    Australia, Australia, Australia… Nie rozumiem dlaczego tak wiele osób jest zauroczonych tym krajem a pewnie nawet tam nie była, tylko coś gdzieś się usłyszało i już się myśli o wyjeździe…! :) Wydaje mi się że AU przez to że odległa i trudno dostępna, jawi się niektórym jako mityczny i urokliwy ląd. Ja w AU spędziłem około pół roku u bliższej i dalszej rodziny, poznając przy okazji sporo osoób z Polski. Poniższe to mój subiektywny pogląd na sprawę, wnioski z własnych obserwacji jak i rozmów przy piwku z rodakami na obczyźnie.
    1. wyjeżdżając należy założyć że początki mogą być bardzo trudne. Raczej na lotnisku nie będą czekały wiwatujące tłumy a pracodawcy nie bedą się o nas bić, przebijając swoje oferty. Ponoć wskaźnik samobójstw wśród emigrantów jest wyższy niż w rodzimym kraju, rozchodzi się także więcej par, małżeństw, z prostego powodu – atrakcyjne Polki są łakomym kąskiem, no tak słyszałem :)
    2. w AU jest wolny rynek i albo nasz zawód jest poszukiwany i fajnie albo nie jest – wtedy bye. Należy sprawdzić strony typu seek.com.au czy w ogóle cosik jest dla nas. Wszelakie informacje należy sprawdzać na oficjalnych strona rządu AU a nie i różnej maści hochsztaplerów – zapłać nam 9 000 AUD a załatwiamy wizę i pracę za 5 000/mies, nieważne że słabo jest z angielskim, hehehe
    3. znalezienie pracy z Polski przez net jest praktycznie niewykonalne ale nie niemozliwe :)
    4. australiski pracodawca zazwyczaj oczekuje australijskiego doświadczenia w pracy plus australiskich referencji – których nie mamy. Tu się zaczyna trochę kwadratura koła.
    5. znajomy lekarz – przez ok. trzy lata praktycznie zamiatał ulice zanim dorobił się australiskich papierów, żył wówczas za jakieś 20 000 AUD rocznie i to jest naprawdę słabiutka kasa. Dopiero gdy wszystko już było ok, sprowadził żonę i dzieci.
    6. geodeta – pierwsze lata jako kierowca, często w nocy, w dzień nauka i robienie geologii w wydaniu australiskim, teraz praca za jakieś 90 000 AUD rocznie
    7. wszelakiej maści trades – generalnie nie ma sprawy, takich ludzi AU potrzebuje, angielski na poziomie komunikatywnym wystarczy
    8. górnicy – górnik idzie do ambasady AU w PL, dowiaduje się jakie papiery złożyć, składa, za 2-3 miesiące ma kontrakt, koleś dostał 100 000 AUD rocznie, tyle że na jakimś totalnym odludziu (1,5 dnia drogi od domu)
    9. programiści, informatycy – jedyny znany mi przypadek znalezienia pracy z Polski i to dość szybko, jakieś dwa tyg.
    10. jesli mamy już pracę i myślimy poważnie o zostaniu to angielski, angielski, angielski gdyż AU jest krajem dla ludzi posługującym się tym językiem – jakież to odkrywcze, prawda? :) – a wcale nie tak dla wszystkich oczywiste!
    11. jeśli mamy w Polsce przyjaciół ze szkolnej ławki to należy liczyć się z tym że te przyjaźnie raczej nie przetrwają a na takowe na emigracji raczej nie ma co liczyć;
    12. jeśli mamy dzieci to pozbawimy ich obcowania z dziadkami – dla niektórych bolesne;
    13. w AU jest gorąco (w niektórych regionach temp powyżej 40 stopni), jak ktoś lubi (ja nie bardzo) no to super
    14. krajobrazy zazwyczaj płaskie i dość nudne, roślinność jednostajna (eukaliptusy, eukaliptusy a potem eukaliptusy)
    15. plaże – bajeczka i marzenie!! Po pracy totalny relax.
    16. tak jak my Polacy lubimy wieszać psy na Polsce i narzekać, tak Aussie kochają swój kraj i uważają go za najwspanialszy na świecie (mimo że wielu nie było jasna rzecz w dalekiej Europie :)), dlatego jeśli rzucimy hasłem że życie nocne w Sydney to lipa w porównaniu z ofertą Londynu, to wprawimy rozmówcę w konsternację. Z drugiej strony – czy to źle kochać swój kraj?
    17. no worries mate – wszyscy dla siebie są mate, powierzchowne relacje z ludźmi są miłe i przyjemne, gorzej z tymi głębszymi, masz poważniejszy problem to no worries mate, mam Cię gdzies ale no worries itd.
    Generalnie jednak w AU życie jest prostsze, łatwiejsze i przyjemniejsze, nie ma tego poczucia zagrożenia jakie jest np w Londynie gdzie cały czas lecą komunikaty o zwracaniu uwagi na podejrzany bagaż etc. Po trudnym początkowym okresie, dalej powinno być już OK no i lepiej rzecz jasna niż w Polsce. Tam wiele osób jest z emigracji więc każdy jest w sumie równy, jak ktoś ma kompleksy no to już trudno.

    Powodzenia wszystkim, gdziekolwiek jesteście ;)

  93. jacek pisze:

    mieszkam w Australii 24 lata i większość tych wypowiedzi to istne bzdury tylko z niektórymi wypowiedziami mogę się zgodzić Australia nie jest dla każdego tu się przyjeżdża z jajami a nie z mjeka dupa.

  94. leszek pisze:

    i pomyslec ze byla to kolonia karna wielkiej brytanii:)
    a tak na marginesie t przeczytalem te pytania i …fakt , sa zalosne:))

  95. Piotrek pisze:

    Witam,
    Razem z dziewczyna pomagamy przy wizie studenckiej do Australii. Do Polski przylatujemy 26 lutego 2013 roku i będziemy około 2 miesięcy.
    Mozna sie umówić w Warszwie
    Mój ńumer w Australii to +61 466 398 942

    Lub adres email stankiewicz1984@gmail.com
    Po 26 na adres będę wysyłał numer kontaktowy Polski.

  96. Przemas ;-0 pisze:

    hi podoba mi sie perspektywa wyjazdu do AU…jestem juz w UK 14 lat i wymiotuje Angielska pogoda :-( chcialbym zlapac kontakt imejlowy z osobami mieszkajacymi w AU zaznaczam ze nie potrzebuje pomocy ,mam tylko kilka pytan odnosnie AU ;-0 Pozdrowionka

  97. Zenon pisze:

    Wit6am . Mam prośbę do osób które są w Au wraz z rodzina . Chodzi mi o opinie szkól i ogólnie o szkolnictwie . Ale proszę o komentarze tylko tych którzy faktycznie mają coś do powiedzenia . Nie bardzo mnie interesują opowieść typu „moja znajoma mi mówiła ” albo” słyszałam/em że ” Z góry bardzo bardzo dziękuję za szczere wypowiedzi Pozdrawiam

  98. Paweł pisze:

    witam, konkretnie do osob chcac wyjechac do australi na wizie studenckiej…. wiec, szukam osob z którymi polece, wyjazd na przłomie pazdiernika ale jeszcze do uzgodnienia, kurs jezykowy mozna wykupic przez jakies biuro, ogolnie chodzi o nauke i znalezienie jakiejs pracy podczas feri i troche odrobienie wyjazdu, ogolnie wyjazd na od 4-6 miesiecy, zwiedzanie australi, przy drodze powrotnej zachaczyc o azje… chetnych zapraszam pisac na mojego mejla, sorki za błedy…
    jasinskipablo@gmail.com

  99. maxis pisze:

    Witam. Ja tez planuje wyjazd do Australii juz od dluzszego czasu. Jestem wlasnie w drodze na targi prace Expo w Aberdeen gdzie wydaje sie jest yo jedyna mozliwosc znalezienia pracy osobom spoza Australii. Jestem z zawodu nauczycielem ale od 5 lat pracuje jako programista maszyn CNC w UK. Wiem ze moj obecny zawod jest na tzw. liscie great demand in Australia wiec licze ze moze sie uda. Powodzenia wszystkim i moze kiedys spotkamy sie gdzies w Au.

  100. tomasz pisze:

    A znalazłaby się praca za spawacza MAG, albo kontrolera jakości konstrukcji stalowych VT,MT? Na UT nie mam jeszcze pieniędzy. Mam pięcio letnie doświadczenie jako spawacz i posiadam świeże uprawnienia na jakość. Warto iść dalej w tym kierunku żeby można było znaleźć ewentualną pracę tam?

  101. grzegorz pisze:

    witam wszystkich wraz z kolega pragniemy znalezc prace wlasnie w australi jesli jest osoba ktora mozna prosic o pomoc w jej znalezieniu to bardzo prosze o kontakt na adres juleczkalaziec@wp.pl jezyk angielski znamy bardz slabo tak wiec byloby cudownie gdyby udalo sie poznac kogos kto tam pracuje i nam pomogl oczywiscie nie bezinteresownie

  102. Mr Billy pisze:

    Potrzebują kontaktu kredytu, jeśli tak, prosimy o kontakt via e-mail: bt43bw@aol.com uzyskać więcej informacji.

  103. Sylwia pisze:

    chcę bardzo wyjechać do Australii z rodziną czyli chłopakiem i dzieckiem. Słyszałam że jest jakiś program dla młodych ludzi do 40 stego roku życia. chodzi mi o stałą emigrację i poczatkową pomoc socjalną . niewiem na ile to wszystko to prawda. proszę o kontakt.

  104. grzegorz pisze:

    czesc pewnie ktos sie usmieje czytajac to co napisze ale zarezykuje nie znam jezyka angielskiego mam 38 lat zbankrutowala moja firma a moim mazeniem zawsze byl wyjazd do australi ale nie za praca tylko zeby zwiedzic ten piekny kraj terz jednak musze wyjeczac zeby zarobic wiec jesli jest jakas osoba ktora oczywiscie nie bezinteresownie moze pomoc w znalezieniu tam pewnej pracy to bardz prosz o kontakt

  105. Adam pisze:

    Witam Wszystkich. Napisze cos ze swojego doswiadczenia. Australia? Ja wrocilem po 3 latach.. Nie chcem nikogo zachecac ani odradzac, to juz Wasza decyzja. Bylem w Australii na Studiach magisterskich (Melbourne). Skonczylem bardzo dobra uczelnie (Macquaire University) i co…? Z praca w Melbourne nie jest kolorowo, nawet bardzo trudno. Podczas studiow pracowalem w kawiarni… zarobki 13$ na godzine a koszty utrzymania ogromne, aaa i praca znaleziona po 4 miesiacach.Po studiach pracy innej znalesc nie moglem. Mialem duzo znajomych jednak ppolski paszport i status imigranta zawsze mnie przekreslal- Australijczycy wola zatrudniac swoich a nie obcokranowcow.. tak samo jest w Polsce- szybciej zatrudnia sie Polakow niz Turkow. A teraz krotka analiza:
    1. Kraj o zupelnie innym krajobrazie. Bedac w Australi polecam Great Ocean Road oraz Out Back oraz wiele innych latwo dostepnych w biurach podrozy.
    2. Prace znalesc jest bardzo trudno… moi znajomi pracowali lub pracuja po 10-15$ godzine. Ja za 13$… co nawet na pelen etat ( w czasie studiow dozwolone tylko 20 godzin) daje 520$…. Zgadza sie sa ludzie co wiecen zarabiaja ale sa to rodowici Australijczycy lub ludzie co przylecieli tutaj 15-20 lat temu i mieli troche szczescia.
    3. Koszt utrzymania- zarobek 520$/tydz – wydatki- mieszkanie 160$/tydz, wyzywienie 140$/tydz, karta miejska bo przemieszczac sie trzeba- 80$/tydz, telefon i internet 75$.. wychodzi lacznie 450$ ale uwaga… to przy calym etacie.. na wizie studenckiej pracowaz mozna tylko 20 godzin… wtedy zarobki to 260… tylko w wakacje caly etat..wywnioskowac mozna ze zazwyczaj brakowala mi 190$ tygodniowo.. pomijam juz studia ktore kosztuja 40 000$ na dobrej uczelni. Po studiach pracy innej nie moglem znalesc…
    4. Wyjazd to tez duze koszta- tlumaczenie dokumentow, oplata za wize, bilety lotnicze, obkwiazkowe ubezpieczenie i badania lekarskie to koszta powyzej 5 tysiecy zlotych.
    5 znam sporo osob ktore byly w Australi na wakacjach ale uwierzcie wakacje a zycie na codzien to co innego. Gdyby bylo tak cudownie to KAZDY by mieszkal w Australii. Wiem jak Australia kusi… sama mnje skusila… tak to piekny kraj, uwielbiam go. Ale pod wzgledem pracy powtarzam kokosow nie ma. Na pewno nie przez 1 kilkanascie lat.
    W Australi zaczynacie od zera.. niestety ale tak jest. Nie weazne czy byles/as nauczycielem lekarzem itp. Wszystko zaczynasz od poczatku… wyjatkiem jest bhssines wiza alw o tym na koncu.
    Australia to spokojny kraj, jesli ktos szuka rozrywki ttpu zycie nocne itp to z pewnoscia w Europie znajdzie tego duzo wiecej.
    Moja rada dla tych ktorzy leca- zaufajcie mi- jak lecicie wezcie ze soba zabezpieczenie w kwocie minimum 50-60 000zl na osobe na pewno wam sie przyda w pierwszych miesiacach.
    Moj wyjazd podsumuje tak:
    - super bogate doswiadczenie, jednak ogromnym kosztem finansowym. Z w miare dobrego standardu zycia nauczylem sie zyc w Australi bardzo oszczednie- w pewnym okresie nie mogle sobie pozwolic na obiad czy kolacje.MOWIE powaznie. Gdyby nie pomoc mojej rodziny bylo by mi ciezko.. Nauczylem sie perfekt jezyka angielskiego- moj wynik IELTS to 8,5 !:) Nauczylem sie jezyka japonskiego w stopniu komunikatywnym- w Australi jest bardzo duzo Azjatow. No i po wielkich trudach finansowych ukonczylem jedna z lepszych uczelni- co do standadrow nauczannia- Mega super polecam. To nauczyciel tobie pomaga a nie wszystko musisz samemu robic. Nauczyciel tez jest rozliczany z tego jak Cie nauczyl. Doswiadczenia zawodowego jako takiego nke zdobylem.. tylko praca w kawiarni… pamietam jak dolar napiwku sprawial radosc bo mozna bylo kupic cos w sklepie do przegryzienia.
    Wszystko wygladalo tak-
    OKRES WIELKIEJ FASCYNACJI- trwal u mnie pol roku- duzo pieniedzy na koncie przywiezionyc z Polski wiec czulem sie bezpiecznie, fascynacja krajobrazem, wielokulturowoscia, pogoda. Po tym czasie (6 miesiacach) przyszedl czas ADAPTACJI SWIADOMOSCI- zauwazylem ze wcale nie jest tak kolorowo- mimo ze pracuje- pieniadze z konta i tak uciekaja.. trzeba zacisnac pasa jeszcze bardziej. Trwalo to pol roku. STAN PRZERAZENIA… nie mialem juz pieniedzy, na uczelnie wydalem duuzo kasy, nie moglem tego stracic… zzaczalem zyc jak biedak- mowie powaznie. Dopiero po 3 miesiacach dzieki duzej pomocy finansowej rodziny wyszedlem na prosta.. moglem sobie pozwolic na normalne zycie. OKRES WZROSTU PEWNOSCI SIEBIE I ZADOWOLENIA- skonczylem studia, dostalem wize stalego pobytu i pracowac moglem na pelen etat! Niestety i tak duza czesc pieniedzy wysylalem do Polski na splate tego co pozyczylem. Ostatecznie zylem tak samo jak w Polsce- z tym minusem ze tesknilem troche za rodzina, nie moglem sobie pozwolic na przylot, drugi minus to status imigranta i mimo wszystko inne obywatelstwo. Aa i rodzaj pracy po skonczonej uczelni.. Ostatecznie wrocilem do Polski.. mieszkam w Warszawie i zyje mi sie duzo lepiej jednak ciezej mi sie odnalesc po 3 latach zycia w Australii. A teraz final jaki podarowal mi los… Pracuje w miedzynarodowej korporacji gdzie potrzebnh jest perfekcyjny angielski i komunikatywny japonski… 6 miesiecy temu dostalem propozycje i zaproszenie do pracy w oddziale firmy mieszczacym sie wlasnie w Australii a co lepiej w Melbourne! Przed weekendem dostalem juz businnes wiza i za 4 miesiace wielki come back do wspanialych przyjaciol… niestety rodzine zostawiam znowu…. Relacje zdam jak juz znowu tam bede. Troche sie boje ale bedzie dobrze.. prace mam zapewniona.
    1. Jak jechac to z budzetem min 60 tysiecy
    2. Nastawic sie na bardzo trudne zycie przez pierwsze kilka lat
    3. Liczyc na czyjas pomoc i troche szczescia
    Wtedy powinno sie Wam udac. Jednak zapomnijcie przez 15-20 lat o domie z basenem i podrozowaniu.
    Nie leciec:
    1. Bez budzetu
    2. Bez bardzo dobrej znajomosci angielskiego
    3. Jak myslicie ze pokazecie sie znajomym i jakie macie piekne zycie
    4. Jak myslicie ze znajdziecie prace po miesiacu
    5. Najlepiej na wizie stalego pobytu, wtedy macie szanse na full time job. Na studenckiej ciezko sobie poradzic gdyz musicie zaplacic za kurs jezykowy, dzkole lub studia, i mozecie pracowac na pol etatu. Jej waznosc tez jest ograniczona.

    Pozdrawiam i zycze sukcesow. P.S przepraszam za literowki ale pisze z telefonu.

Napisz komentarz